Ewakuacja szpitala i mieszkańców Morąga. Saperzy wywieźli niewybuchy

Polska

- Bez większych problemów przebiegła ewakuacja mieszkańców Morąga, którzy mieszkają w strefie zagrożenia wybuchem. W punktach ewakuacyjnych przebywało w sumie 600 osób, reszta u znajomych i rodzin - poinformował wiceburmistrz Morąga Leszek Biernacki. Ewakuacja miała związek ze znalezieniem kilkudziesięciu bomb z II wojny światowej na terenie pobliskiej jednostki wojskowej. Wywieźli je saperzy.

Saperzy wydobyli z ziemi wszystkie pociski z czasów II wojny światowej, znalezione na terenie jednostki wojskowej w Morągu, i wywieźli je. Mieszkańcy, który ewakuowano rano, mogą już wrócić do domów - poinformował wiceburmistrz Morąga Leszek Biernacki.

 

 

Syreny wezwały do powrotu

 

Zakończenie akcji wydobywania pocisków z ziemi i ich wywiezienie obwieścił w Morągu sygnał syren alarmowych. "To znak, że mieszkańcy mogą wracać do domów" - powiedział wiceburmistrz Morąga Leszek Biernacki. Dodał, że akcja zakończyła się około pół godziny wcześniej, niż planowano. Wcześniej sądzono, że praca saperów potrwa co najmniej do godz. 13.

 

Biernacki dodał, że z ziemi "wydobyto dużo mniej pocisków, niż się spodziewano". Ich liczba nie przekroczyła 20. Każdy ważył 107 kg.

 

Wiceburmistrz Morąga poinformował, że ewakuacja pacjentów szpitala, osób obłożnie chorych i mieszkańców Morąga przebiegła sprawnie. - Ulice w strefie zagrożenia są puste, zakłady pracy pozamykane, nie jeżdżą pociągi. Wjazd do zagrożonych dzielnic miasta jest zamknięty. Za chwilkę do pracy przystąpią saperzy - powiedział wiceburmistrz Morąga Leszek Biernacki.

 

Ewakuacja pacjentów szpitala

 

- Ze szpitala w Morągu (warmińsko-mazurskie) zostanie ewakuowana grupa ponad 50 pacjentów - zapowiedział jeszcze przed podjęciem działań. 

 

Akcja ewakuacyjna w szpitalu rozpoczęła się o godz. 6 rano, trwała ok. dwóch godzin. - Wojsko urządziło szpital polowy na sali gimnastycznej jednej ze szkół. Znajdują się tam lekarze i pielęgniarki. Lekarze wytypowali osoby, których stan pozwalał na ich ewakuację i dla których lepszy będzie czasowy pobyt w szpitalu polowym niż przewiezienie tych pacjentów do innych szpitali - powiedział w sobotę przed południem Biernacki.

 

Pacjenci obłożnie chorzy lub poruszający się na wózkach inwalidzkich, którzy na co dzień przebywają w domach trafili do innej sali gimnastycznej. Za ich ewakuację odpowiada ośrodek pomocy społecznej. Ta grupa pacjentów liczy ponad 30 osób.

 

Pozostałość po składzie amunicji

 

W sumie w sobotę w Morągu ewakuowano 6 tys. osób, które około godz. 13 zaczęły wracać do swoich mieszkań.

 

Powodem ewakuacji było znalezienie w czwartek na terenie jednostki wojskowej - jak szacowano - około 20 lub nawet 30 niewybuchów (bomb) z czasów II wojny światowej.

 

Prawdopodobnie podczas prac ziemnych na terenie miejscowych koszar odkopano pozostałość po zasypanym dawnym składzie amunicji z czasów II wojny światowej. Z tego powodu nie można wykluczyć, że bomb będzie w tym miejscu znacznie więcej. Wszystkie pociski mają być przewiezione na poligon do Orzysza i tam zdetonowane.

 

Akcja saperów przypuszczalnie potrwa do godz. 13. W tym czasie będą zamknięte niektóre drogi wjazdowe do miasta (chodzi przede wszystkim o dzielnicę Zatorze), w obszarze zagrożenia wybuchem zostanie wstrzymany ruch pociągów.

mta/ml/hlk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze