Arktyka straciła prawie 3 mln reniferów. To wina ocieplenia klimatu

Świat
Arktyka straciła prawie 3 mln reniferów. To wina ocieplenia klimatu
wild_honey/Pixabay.com/CC0 Creative Commons

W ciągu ostatnich 20 lat populacja reniferów zamieszkujących arktyczną tundrę spadła z ok. 5 milionów do ok. 2,1 miliona - wynika z najnowszego raportu na temat wpływu zmian klimatu na obszar otaczający biegun północny. Wzrost temperatury sprawia, że tamtejsza tundra jest coraz mniej przyjaznym środowiskiem dla zwierząt.

Wyniki badań zaprezentowano na spotkaniu Amerykańskiej Unii Geofizycznej.

 

- Obserwujemy coraz większą suszę w niektórych regionach, która wpływa na zmiany sposobu odżywiania się przez zwierzęta w tym rejonie - powiedział BBC prof. Howard Epstein z Uniwersytetu Wirginii, jeden z naukowców pracujących nad dorocznym przeglądem warunków na północy "Arctic Report Card". Raport nadzoruje Narodowa Służba Oceaniczna i Meteorologiczna (NOAA) w USA.

 

Profesor wymienił trzy powody, dla których zmiany są szczególnie dokuczliwe dla reniferów.

 

- Te zwierzęta żywią się porostami, które rosną na poziomie gruntu. Ocieplenie oznacza, że rosną inne, wyższe rośliny, a porosty są przez nie wypierane - mówi profesor.

 

Trudniej o pożywienie

 

Naukowiec twierdzi, że reniferom dokuczają też insekty. - Ciepły dzień oznacza więcej owadów. Mówi się, że miły dzień dla ludzi to okropny dzień dla renifera, który traci energię, próbując się opędzić od owadów albo szuka miejsca, gdzie może się schować.

 

Trzeci powód to większa ilość opadów na obszarze zamieszkanym przez ten gatunek. Jeśli deszcz pada na ośnieżoną ziemię, to tworzy się na niej lodowa powłoka, przez którą zwierzę nie może dosięgnąć nosem do pożywienia.

 

Najgorzej radzą sobie stada, które zamieszkują północną Kanadę i Alaskę. Ich populacja skurczyła się nawet o 90 proc i nie należy się spodziewać, że będzie liczniejsza - brzmi wniosek z "Arctic Report Card".

 

Rozmrażanie lodówki

 

Naukowcy już przy okazji wcześniejszych przeglądów przypominali, że to, co dzieje się "w lodówce planety", ma związek z innymi częściami świata. 

 

- Cytując jednego z moich kolegów z NOAA: 'cokolwiek ma się wydarzyć w pozostałej części świata, dzieje się najpierw i na największą skalę w Arktyce - mówił w 2010 roku dr Jane Lubchenco, ówczesny podsekretarz Rządowego Centrum Oceanów i Atmosfery oraz administrator NOAA.

- Poza oddziaływaniem na ludzi oraz faunę i florę, dla których ten obszar jest domem, wyższe temperatury i kurczenie się zmarzliny, pokrywy śnieżnej, lodowców i lodu morskiego w Arktyce mają daleko idące konsekwencje dla fizycznych i biologicznych systemów w innych częściach świata - dodał.  

- Arktyka jest istotną siłą napędową klimatu i pogody na całym świecie i służy za miejsce żerowania i stanowisko lęgowe o decydującej wadze, które utrzymuje populacje ptaków, ssaków i ryb o globalnym znaczeniu - wyjaśniał.

mta/grz/ BBC, polsatnews.pl, cordis.europa.eu

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze