"Każdy ma swoją Gasiuk-Pihowicz, u nas był Gawkowski". Czarzasty o sytuacji w Nowoczesnej

Polska

- Każdy ma w swoich szeregach poseł (Kamilę) Gasiuk-Pihowicz. Ja już miałem, nazywa się Krzysztof Gawkowski, który w sytuacji powyborczej zmienił swoje miejsce - mówił w programie "Graffiti" Włodzimierz Czarzasty, lider Sojuszu Lewicy Demokratycznej. - Ja bym tego tak nie robił, jestem człowiekiem dialogu - dodał, odnosząc się do sytuacji między Platformą Obywatelską a Nowoczesną.

5 grudnia ośmioro posłów Nowoczesnej dołączyło do klubu poselskie PO, który zmienił nazwę na Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska. Gość Piotra Witwickiego ocenił, że w każdym ugrupowaniu są nielojalni politycy. W tym kontekście przypomniał Krzysztofa Gawkowskiego, byłego sekretarza generalnego SLD, który obecnie współpracuje z Robertem Biedroniem.

 

Oceniając sytuację w Nowoczesnej, powiedział, że "rozmawiał godzinę z szefową partii Katarzyną Lubnauer". - Nie wiem czy ta koalicja (Koalicja Obywatelska, pod szyldem której PO i Nowoczesna wspólnie uczestniczyły w wyborach samorządowych - red.) funkcjonuje. Nie jestem elementem tej koalicji - mówił Czarzasty.

 

"Jesteśmy fajne chłopaki i dziewczyny"

 

- Ja sobie bardzo wyobrażam współpracę z Grzegorzem Schetyną - mówił lider SLD, dodając, że Sojusz współpracuje z PO w ośmiu sejmikach wojewódzkich. - W polityce trzeba mieć dystans do wszystkich zjawisk. Nie powiem złego słowa ani o Lubnauer, ani o Schetynie, ani o Władysławie Kosiniaku-Kamyszu, ani o Adrianie Zandbergu, ani o Małgorzacie Tracz (liderce Zielonych - red.) - mówił Czarzasty.

 

- To, co się udało zrobić, to że SLD ma zdolność koalicyjną, nawet taką, której nie chce, jak koalicja z PiS. Jesteśmy fajne chłopaki i dziewczyny - wyjaśniał lider Sojuszu.

 

"Chciałbym integrować lewicę"

 

Jak mówił, 15 grudnia odbędzie się rada krajowa SLD, która ma zadecydować w jakiej formie ta partia pójdzie do wyborów do Parlamentu Europejskiego. Przed wyborami do polskiego parlamentu ma się natomiast odbyć ogólnokrajowe referendów wśród członków SLD, które ma określić, jak ugrupowanie będzie "szło dalej".

 

- Moje zdanie jest takie: ja bym chciał integrować lewicę, blok lewicowy. Nie chcę doprowadzić, żeby były dwa bloki: ultrakonserwatywny i chadecki. Wtedy z agendy politycznej znikną tematy dla mnie ważne - mówił Czarzasty.

 

"Nie znam poglądów Biedronia"

 

Pytany o współpracę z nowym ugrupowaniem Roberta Biedronia, Czarzasty stwierdził: "wszyscy spróbujemy się z Robertem dogadać". - Tylko on musi powiedzieć, czy on nie chce bardziej iść do ALDE, czyli liberałów i czy on nie tworzy partii liberalnej. Nie znam jego poglądów w rożnych sprawach - mówił Czarzasty.

 

Jako przykład podał legalną aborcję do 12. tygodnia ciąży oraz wyższe opodatkowanie bogatszych. Tłumaczył, że w tej drugiej kwestii SLD proponuje pięć progów podatkowych z najwyższym - 40 proc., dla osób zarabiających rocznie ponad 200 tys. zł. Zdaniem gościa Piotra Witwickiego, trzeba też "wziąć się za CIT".

 

- To niesprawiedliwe, że ten co ma 19 proc. czy ma przychodu 50 tys. czy 50 milionów to płaci tyle samo podatku, uważam, że to niesprawiedliwe - mówi Czarzasty. 

 

jm/prz/ Polsat News, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze