"Tylko premier Biedroń może rozdzielić państwo od Kościoła" - "Polityka na Ostro"

Polska

Były prezydent Słupska Robert Biedroń powiedział w programie "Polityka na Ostro" w Polsat News, że tylko on jako premier może doprowadzić do rozdziału państwa od Kościoła. - Robiłem takie rzeczy w Słupsku - powiedział. Odnosząc się do rozłamu w Nowoczesnej powiedział, że działania PO, która przyjęła posłów tej partii, nie były uczciwe. "Celem było zjedzenie przystawek" - stwierdził.

- Jak mówię, że rozdzielam państwo od Kościoła, to rozdzielam. Ksiądz nie będzie święcił moich budynków, nie będzie mieszał się w sprawy miejskie. Kościół nie dostanie ziemi za złotówkę, nie będzie symboli religijnych w moim gabinecie, bo rozdzielam państwo od Kościoła - powiedział były prezydent Słupska. W programie odniósł się także do pisma, w którym jego podpis widnieje pod pismem informującym o ostatnich obchodach święta niepodległości, a wśród nich o uroczystej mszy świętej za ojczyznę.

 

 

- Ja już wtedy nie byłem prezydentem - stwierdził Biedroń.

 

Biedroń odniósł się także do rozłamu w Nowoczesnej.

 

- Współczuję Katarzynie Lubnauer - powiedział. Klub Nowoczesnej po odejściu ośmiu posłów do Platformy Obywatelskiej stracił swój status i stał się kołem poselskim. Konsekwencją będzie wycofanie jego przedstawicieli z kliku ważnych komisji sejmowych. Mogą w nich zasiadać członkowie klubów, ale kół - nie.

 

Biedroń stwierdził, że działania Platformy nie były uczciwe.

 

- Okazało się, że celem PO nie było budowanie szerokiego frontu, ale zjedzenie tych wszystkich przystawek - stwierdził były prezydent Słupska.

 

- To pokazuje, że Koalicja Obywatelska okazała się wielkim oszustwem i myślę, że wiele osób czuje to samo. Ubolewam nad tym - powiedział polityk.

 

 Odniósł się także do pomysłu powołania komisji Prawdy i Pojednania, której zadaniem miałoby być wyjaśnienie wszystkich naruszeń konstytucji i praworządności po 2015 roku. Chodzi o kontrolę działań PiS i jego rządu. 

 

- Powołanie Komisji Prawdy i Pojednania jest konieczne, musimy przejść dalej, bo inaczej ta historia się powtórzy. Platforma Obywatelska nie miała odwagi postawić przed Trybunałem Stanu Kaczyńskiego i Ziobry. To jest cena jaką dziś płacimy - stwierdził Biedroń. 

 

Stworzeniem tej komisji składającej się z autorytetów prawnych w nowej kadencji parlamentu miałby się zająć Krzysztof Śmiszek, prywatnie partner Biedronia.

 

hlk/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze