Partia Razem rozmawia o współpracy z dotychczasowymi koalicjantami SLD

Polska
Partia Razem rozmawia o współpracy z dotychczasowymi koalicjantami SLD
Polsat News

Przedstawiciele Partii Razem rozmawiają o współpracy z dotychczasowymi koalicjantami SLD, m.in. Unią Pracy i PPS. W grę wchodzi wspólny start wyborczy tych ugrupowań w razie fiaska negocjacji z SLD lub decyzji tego ugrupowania o pójściu do wyborów z Koalicją Obywatelską.

Zdjęcie ze spotkania reprezentantów sześciu partii zamieścił w środę na Facebooku przewodniczący UP Waldemar Witkowski. Według niego spotkanie miało na celu utworzenie "wspólnych lewicowych list w przyszłorocznych wyborach".

 

 

Jak poinformowała Katarzyna Paprota z zarządu krajowego Partii Razem, oprócz jej ugrupowania i Unii Pracy, w rozmowach wzięły udział: Polska Partia Socjalistyczna, Socjaldemokracja Polska (organizacja założona w 2004 r. przez grupę b. działaczy SLD skupionych wokół ówczesnego marszałka Sejmu Marka Borowskiego), Polska Lewica (założona w 2008 r. przez b. premiera Leszka Millera) oraz Związek Zawodowy Rolnictwa i Obszarów Wiejskich "Regiony", skupiający działaczy dawnej Partii Regionów (ugrupowania utworzonego w 2007 r. przez grupę b. działaczy Samoobrony). Organizacje te, obok kilkunastu innych podmiotów, weszły przed ostatnimi wyborami w koalicję z partią kierowaną przez Włodzimierza Czarzastego w ramach komitetu SLD Lewica Razem.

 

Według ustaleń PAP wspólne listy budowane przez Partię Razem i niektóre ugrupowania startujące do tej pory w sojuszu z SLD miałyby być alternatywą dla współpracy wyborczej w szerszej formule ugrupowań lewicowych, z udziałem m.in. SLD i Zielonych - np. w razie gdyby nie udało się porozumieć lub gdyby Sojusz zdecydował się na start do PE z ugrupowaniami współtworzącymi Koalicję Obywatelską.

 

Jak powiedziała Paprota, dalsza współpraca mniejszych lewicowych ugrupowań z Sojuszem "stoi pod znakiem zapytania, jeśli SLD poszłoby w koalicji z liberałami, z Koalicją Obywatelską".

 

"Badanie nastrojów"

 

Zaznaczyła, że środowe spotkanie było pierwszym w tym składzie i miało "wybadać nastroje i ewentualną chęć współpracy".

 

- Była zgoda co do tego, że jesteśmy zainteresowani budową listy na lewo od Koalicji Obywatelskiej, natomiast co do szczegółów, oczywiście każdy z nas będzie musiał skonsultować się z resztą partii, podjąć konkretne decyzje - relacjonowała przedstawicielka zarządu Razem.

 

Jak zaznaczyła Paprota, jej partia jest w dalszym ciągu otwarta na rozmowy w szerszej formule. Według niej ugrupowanie jest też przygotowane na scenariusz samodzielnego startu w wyborach.

 

Działaczka podkreśliła, że Razem bardzo zależy na tym, żeby w programie ewentualnej, przyszłej lewicowej koalicji wyborczej "mocno wybrzmiały postulaty lewicowe, prospołeczne, propracownicze, a także te związane z ochroną środowiska i energetyką".

 

"Ze wszystkimi na lewo od PO-PiS-u"

 

Po październikowych wyborach samorządowych władze Partii Razem zadeklarowały chęć podjęcia rozmów o wspólnym starcie w najbliższych wyborach ze wszystkimi ugrupowaniami "po lewej stronie od PO-PiS-u", w tym z SLD i formacją tworzoną przez Roberta Biedronia. W przeszłości władze Razem wielokrotnie zdecydowanie odżegnywały się od współpracy z SLD, zarzucając tej partii m.in. skompromitowanie słowa "lewica" w oczach Polek i Polaków.

 

W listopadzie w Partii Razem odbyło się wewnętrzne referendum, w którym ponad 70 proc. uczestników opowiedziało się za przyznaniem zarządowi partii mandatu do prowadzenia rozmów o koalicji wyborczej z "ugrupowaniami określającymi się jako lewicowe".

 

Pozytywnie na gesty świadczące o otwartości na współpracę z jego partią zareagował Czarzasty, wyrażając gotowość do budowy wspólnych list wyborczych lewicy do PE m.in. z Partią Razem i Zielonymi. Z dotychczasowych wypowiedzi lidera SLD wynika jednak, że jego partia bierze też pod uwagę inne warianty wyborczego startu: w bloku "sił proeuropejskich" - obok PO, PSL czy Nowoczesnej - oraz start samodzielny.

 

15 grudnia zbierze się rada krajowa Sojuszu, która ma podjąć uchwałę w sprawie zwołania konwencji partii. Konwencja ta ma zdecydować, w jakiej formule SLD pójdzie do wyborów do europarlamentu. Decyzja o formule startu Sojuszu w wyborach parlamentarnych ma być podjęta poprzez wewnątrzpartyjne referendum. 

mta/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze