Protest podwykonawców Astaldi. Zablokowali tory

Polska

Podwykonawcy włoskiej firmy Astaldi przed godz. 11 weszli na tory i na ok. trzy godziny zablokowali przejazd w Pruszkowie (Mazowieckie. Domagali się zapłaty za wykonane prace na linii kolejowej Warszawa-Lublin. - Weźcie pały i bijcie nas - powiedzieli do funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei. Przejazd kolejowy w pobliżu stacji Parzniew blokowali ludzie, samochody ciężarowe i ciągniki.

Jak zapowiadali podwykonawcy, protest miał trwać "do skutku".  Rzecznik PKP PLK ostrzegał pasażerów przed możliwymi opóźnieniami w kursowaniu pociągów. 

 

Protest został zawieszony ok. godz. 14.  PKP PLK poinformowały, że został przywrócony ruch pociągów pomiędzy Warszawą a Grodziskiem Mazowieckim, Krakowem i Łodzią. "Możliwe jest kursowanie pociągów przez miejscowość Parzniew. Duże zmiany w rozkładzie spowodowane zablokowaniem przejazdu kolejowo-drogowego będą odczuwalne do końca dnia. Na stacjach i przystankach podawane są bieżące informacje, w pociągach informacji udzielają drużyny konduktorskie" - napisano w komunikacie.

 

Przed godz. 15, przedstawiciele PKP PLK rozpoczęli rozmowy z protestującymi. Odbywają się one za zamnikniętymi drzwiami. - Strony obiecały, że gdy rozmowy się zakończą poinformują o tym, czy osiągnięto porozumienie - poinformował reporter Polsat News Bartosz Kwiatek.

 

Pociągi zatrzymują się przed przejazdem

 
- Protest przebiega pokojwo. Zablokowany przejazd doprowadza do sytuacji, w której nie mogą przejeżdżać tędy pociągi. Lina kolejowa łączy m.in. Warszawę z Krakowem - relacjonował protest reporter Polsat News.

 

PKP przekonuje, że należności są wypłacane, ale zdaniem podwykonawców "trwa to zbyt długo". - Firmy nie mogą pozwolić sobie, by czekać na spłatę należności. W zależności od wielkości firmy to od kilkuset tysięcy złotych do tych liczonych w milionach - dodał Bartosz Kwiatek.

 

Na miejscu próbowali interweniować policjanci, którzy prosili podwykonawców zejście z torów i usunięcie z nich pojazdów. Podwykonawcy podkreślają, że blokada jednej z najważniejszych linii kolejowych miała być symboliczna, a PKP "ma odczuć to samo co wykonawcy".

 

PKP: powołano specjalny zespół

 

- Na przejazd kolejowo-drogowy w Parzniewie wjechał sprzęt, który zablokował trasę z Warszawy do Łodzi i Krakowa, oraz tory podmiejskie. Nie jest to jeszcze Centralna Magistrala Kolejowa, natomiast protest zdecydowanie utrudnia kursowanie pociągów w aglomeracji warszawskiej - poinformował Mirosław Siemieniec rzecznik PKP PLK.

 

Rzecznik poinformował, że w środę PKP PLK wraz z przewoźnikami powołał specjalny zespół, który opracowuje działania na wypadek "tego typu zachowań". - Staramy się tak teraz organizować ruch pociągów, by pasażerowie wiedzieli, jak wygląda ich sytuacja i ich możliwości podróży. Informacje będą na bieżąco przekazywane pasażerom - dodał.

 

Siemieniec zaznaczył, że PKP codzinnie spotykają się "z dziesiątkami podwykonawców, których pozostawiła firma Astadli". Zaznaczył, że wypłaconych zostało ponad 70 milionów złotych, ale "jest to duża odpowiedzialność" związana z przygotowaniem niezbędnych dokumentów

 

- Dysponujemy wielkimi pieniędzmi publicznymi, które muszą być bardzo dokładnie sprawdzone przed wypłaceniem. Staramy się rozmawiać z każdym indywidualnie. Jesteśmy bardzo otwarci na spotkania - przekazał rzecznik PKP PLK.

 

Objazdy i utrudnienia

 

- Wszystkie pociągi jadące w kierunku Grodziska, Żyrardowa i Skierniewic oraz w kierunku Krakowa, Katowic, ale też Łodzi, Wrocławia i Częstochowy będą musiały jeździć objazdami - informował rzecznik SKM Kamil Migała.

 

- W związku z blokadą możliwe są opóźnienia, odwołania i skrócenia przejazdów na linii S1. "Możliwe będą również opóźnienia na liniach S2 i S3 - powiedział rzecznik.

 

Wprowadzono wzajemne honorowanie biletów wszystkich przewoźników.

 

"Bilety KM i PKP Intercity honorowane są we wszystkich środkach komunikacji ZTM na obszarze I i II strefy biletowej. Bilety ZTM (wszystkich rodzajów) honorowane są w pociągach KM i PKP Intercity (za wyjątkiem pociągów EIC Premium i wagonów sypialnych i z miejscami do leżenia) na obszarze I i II strefy biletowej" - podaje ZTM.

 

Jak dowiedzieliśmy się w Kolejach Mazowieckich, tutaj wprowadzono wzajemne honorowanie biletów w pociągach KM i SKM. Po zablokowaniu torów pociągi do Grodziska Mazowieckiego i Żyrardowa kursują jedynie do Pruszkowa. Na odcinku Pruszków - Grodzisk Mazowiecki uruchomiono autobusy komunikacji zastępczej. Wprowadzono honorowanie wszystkich ważnych biletów Kolei Mazowieckich - KM w pociągach Warszawskiej Kolei Dojazdowej (WKD) na całej sieci ich kursowania.

 

"Chcemy porozmawiać bezpośrednio z ministerstwem"

 

"Jesteśmy każdego dnia zwodzeni i nasze działania są przeciągane z tygodnia na tydzień. Ta sytuacja ciągnie się już od dwóch miesięcy" - napisali podwykonawcy w piśmie do m.in. premiera i ministra infrastruktury.

 

"Nie chcemy już rozmawiać z przedstawicielami PKP PLK, z którymi cały czas są prowadzone rozmowy i nic konkretnego przez dwa miesiące z nich nie wynika. Chcemy porozmawiać bezpośrednio z ministrem infrastruktury lub jego zastępcą, aby przyjrzeli się działaniom spółki państwowej i zwrócili uwagę, jak są polscy podwykonawcy w swoim kraju przez nią traktowani" - piszą wykonawcy w liście (cytowanym przez "Gazetę Wyborczą) do m.in. ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka, premiera Mateusza Morawieckiego i PKP Polskich Linii Kolejowych w Lublinie.

 

Jak podało PKP PLK podwykonawcom wypłacono 74 mln zł z ok. 140 mln zł należności.

 

Włoska firma Astaldi pod koniec września przysłała do PKP PLK informację, że umowy dotyczące modernizacji linii Dęblin - Lublin oraz linii Poznań - Leszno wygasły. Resort infrastruktury wezwał włoską firmę do wznowienia prac, ale wykonawca nie powrócił na place budów. Dlatego PKP PLK 2 października wezwały Astaldi wraz z konsorcjantami, do podjęcia prac na kontraktach, tj. linii kolejowej nr 7 na odcinku Dęblin - Lublin oraz linii Poznań - Wrocław. W związku z tym, że włoska firma nie podjęła prac na obu liniach, PLK 5 października złożyły oświadczenia o odstąpieniu od obu umów z winy konsorcjantów.

 

Astaldi jest zaangażowane w Polsce także w budowę dróg oraz warszawskiego metra (jest samodzielnym wykonawcą rozbudowy II linii metra na Pradze-Północ i Targówku o stacje Szwedzka, Targówek i Trocka).

bas/ml/ Polsat News, polsatnews.pl, "Gazeta Wyborcza", PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze