Zamiast "złapać byka za rogi" "złapać kwiat za kolce". PETA walczy z dyskryminacją gatunkową

Świat
Zamiast "złapać byka za rogi" "złapać kwiat za kolce". PETA walczy z dyskryminacją gatunkową
pixabay/Pexels

Wyrażenia takie jak m.in. "być królikiem doświadczalnym" i "złapać byka za rogi" trywializują okrucieństwo wobec zwierząt - twierdzi międzynarodowa organizacja People for Ethical Treatment of Animals. PETA opublikowała na Twitterze listę angielskich idiomów, które - jej zdaniem - powinny zniknąć ze słowników. Używanie ich porównała m.in. do wyrażania się w sposób rasistowski i homofobiczny.

Na liście idiomów, które PETA uznała za "anty-zwierzęce" znalazły się m.in. "kill two birds with one stone" (polskie - upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, w dosłownym tłumaczeniu - "zabić dwa ptaki jednym kamieniem"), "be the guinea pig" (pl. "być królikiem doświadczalnym", tłumaczenie dosłowne - "być świnką morską"), a także "take the bull by the horns" (pl. "złapać byka za rogi").

 

Organizacja w walce z dyskryminacją gatunkową zaproponowała zamienniki. Zamiast "zabijać ptaki jedym kamieniem" PETA proponuje "nakarmić je jednym kawałkiem ciasta" ("feed two birds with one scone"). Zamiast świnki morskiej lub królika doświadczalnego proponuje określenie próbówka, a za bardziej odpowiednie od "złapać byka za rogi" uważa "złapać kwiat za kolce" ("take flower by the thorns").

 

 

"Tak jak nieakceptowalne stało się używanie rasistowskich, homofobicznych, lub dyskryminujących niepełnosprawnych wyrażeń, zdania, które trywializują okrucieństwo wobec zwierząt znikną z użycia, gdy więcej osób zacznie szanować zwierzęta takimi jakimi są" - napisała organizacja na Twitterze.

 

Jak dodała, gdy społeczeństwo zmieni podejście zamiast "przynosić bekon do domu" ("bring home the bacon"; pol. - "być żywicielem rodziny"), ludzie będą "przynosić bajgle".

 

Internauci: spóźnione Prima Aprilis

 

"Chciałem zapytać, czy nie macie lepszych rzeczy do roboty, ale prawdopodobnie siedzicie teraz nad mapą i zastanawiacie się, które kraje powinny zmienić nazwę" - skomentował wpis na Twitterze jeden z internautów.

 

"Słyszałem, że Turcja (ang. Turkey, czyli polski "indyk") jest wysoko na liście" -  skomentował inny. Internauci wymyślili nazwę zastępczą - "Republika Ludowa Tofu".

 

 

Część komentujących (pod wpisem pojawiło się prawie 30 tys. komentarzy) wskazuje, że tabelę PETA potraktowali jak primaprillisowy żart. Jeszcze inni wskazują, że "przynoszenie do domu bajgli" jest obraźliwe dla osób nietolerujących glutenu.

 

 

Organizacji postawiono również zarzut marginalizowania problemu, jakim jest mowa nienawiści. "Równoważenie powszechnie używanych zwierzęcych idiomów z rasizmem i homofobią jest obraźliwe" - twierdzą niektórzy internauci. Jeszcze inni wskazują, że przez takie działania PETA zraża ludzi do wegetarian i wegan.

 

"Zwierzęta nie są naszą własnością"

 

PETA jest międzynarodową organizacją non-profit działającą od 1980 r. Według danych organizacji zrzesza ona ponad 6,5 miliona członków i sympatyków.

 

Organizacja twierdzi, że jest największą zorganizowaną grupą aktywistów na świecie. Ich sloganem jest "Zwierzęta nie są naszą własnością. Nie można ich jeść, nosić, eksperymentować i krzywdzić w żaden sposób".

bas/dro/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze