"Szef klubu doprowadził do unicestwienia klubu". Meysztowicz o Gasiuk-Pihowicz

Polska

- Ceną za akcję wyciągnięcia posłów z Nowoczesnej było drugie miejsce na liście do Parlamentu Europejskiego i te informacje się w wielu miejscach pojawiały - powiedział w "Polityce na Ostro" Jerzy Meysztowicz. Poseł Nowoczesnej dodał, że członkowie partii czują się "zwolnieni z obowiązku" spłacania długów, za które odpowiedzialny jest były skarbnik N., Michał Pihowicz - mąż Kamili Gasiuk-Pihowicz.

Klub PO przez aklamację przyjął nową nazwę Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska. Ośmioro dotychczasowych posłów klubu Nowoczesnej dołączyło do klubu PO-KO, a jego wiceprzewodniczącymi zostali Kamila Gasiuk-Pihowicz i Marek Sowa.

 

Do klubu Koalicji Obywatelskiej dołączyli także Michał Jaros, Kornelia Wróblewska, Elżbieta Stępień, Krzysztof Truskolaski i Paweł Kobyliński. Również Piotr Misiło, niedawno wykluczony z Nowoczesnej, wszedł w skład PO-KO.

 

Wcześniej w środę prezydia klubów PO i Nowoczesnej podjęły uchwały, w których opowiedziały się za utworzeniem wspólnego klubu Koalicji Obywatelskiej. Jednak przyjęta przez władze klubu Nowoczesnej uchwała została odrzucona przez klub N.

 

W statucie Nowoczesnej istnieje zapis, że jeżeli ktoś rezygnuje z członkostwa w klubie automatycznie wygasa jego członkostwo w partii.

 

"Nowoczesna była za dalszą współpracą z PO"

 

Jerzy Meysztowicz powiedział w programie "Polityka na Ostro", że "nie zamierza zmienić ugrupowania, które zakładał". - Nie tylko ja jestem zawiedziony. To rzecz kuriozalna, że szef klubu parlamentarnego doprowadził do unicestwienia klubu parlamentarnego. To chyba pierwszy raz się zdarzyło w historii - powiedział poseł Nowoczesnej.

 

- Zastanawia mnie tylko, jak będą funkcjonować w klubie PO - dodał w rozmowie z Agnieszką Gozdyrą.

 

Meysztowicz podkreślił, że cały klub Nowoczesnej był za kontynuacją współpracy z PO w ramach Koalicji Obywatelskiej. - Wydawało nam się, że powołanie jednego klubu to osłabienie naszej możliwości funkcjonowania w polityce. (...) Mielibyśmy dwa instrumenty, a zostałby jeden - wyjaśnił.

 

"Za długi odpowiada pełnomocnik finansowy"

 

Warszawski radny PiS Jacek Ozdoba zapytał na Twitterze, "czy prawdą jest, że Kamila Gasiuk-Pihowicz za przejście i wyciągnięcie posłów do PO ma otrzymać 2. miejsce do PE". 

 

- Ceną za akcję wyciągnięcia posłów z Nowoczesnej było drugie miejsce na liście do Parlamentu Europejskiego i te informacje się w wielu miejscach pojawiały - powiedział Meysztowicz. 

Ozdoba zwrócił także uwagę na sprawę długów partii, "za co odpowiada mąż pani poseł Gasiuk-Pihowicz".

 

- Za długi Nowoczesnej odpowiada pełnomocnik finansowy, a nim był mąż pani poseł. Rzeczywiście sytuacja jest taka, że my czujemy się zwolnieni z obowiązku współdziałania na rzecz ratowania sytuacji i spłacania zobowiązań - oznajmił Meysztowicz.

zdr/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze