Zapowiedź ogromnych zwolnień w Bayer AG. Nie wiadomo, czy również w Polsce. Afera Monsanto w tle

Biznes
Zapowiedź ogromnych zwolnień w Bayer AG. Nie wiadomo, czy również w Polsce. Afera Monsanto w tle
Wikimedia.org/Atamari

Koncern Bayer AG zapowiedział, że zlikwiduje 12 tys. miejsc pracy do końca 2021 r. Najwięcej zwolnień ma być w zakładach Niemczech. Nie wiadomo, czy redukcje dotkną oddziały w Polsce. Koncern twierdzi, że to część programu zwiększenia kunkurencyjności. Media wskazują jednak, że zwolnienia są po części efektem pozwów o odszkodowania w USA, gdzie miano ukrywać, że herbicyd glifosat jest rakotwórczy.

Farmaceutyczno-agrochemiczny gigant Bayer AG zapowiedział zwolnienia w czwartek. Pracę stracić ma 12 tys. osób, najwięcej w Niemczech.

 

Najpoważniejsze cięcia personalne odczuje dział produkcji środków ochrony roślin, ale pracę stracą również osoby zatrudnione w centralnym systemie administracji: kontroli, komunikacji, rachunkowości.

 

Zwiększenie kunkurencyjności i efekt synergii

 

Koncern przedstawia zapowiedzianą redukcję jako część programu zwiększenia kunkurencyjności. Ma przynieść też efekt synergii w działalności koncernu po przejęciu amerykańskiej firmy biotechnologicznej Monsanto oraz umożliwić generowanie rocznego dochodu w wysokości 2,6 mld euro.

 

Koncern zapowiedział wycofanie się z produkcji leków weterynaryjnych, sprzedanie marek Coppertone i Dr. Scholl's oraz 60-procentowego udziału w firmie Currenta.

 

Problemy po fuzji z Monsanto


Media zwracają uwagę, że Bayer AG ma problem po fuzji z firmą biotechnologiczną Monsanto. Koncern boryka się w Stanach Zjednoczonych z licznymi pozwami o odszkodowania z powodu produkowanego przez Monsanto herbicydu glifosat.

Glifosat to środek chwastobójczy, który został w Kalifornii zaklasyfikowany jako rakotwórczy - Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem uznała środek za "prawdopodobnie rakotwórczy". Skarżący zarzucają Monsato, że firma nie poinformowała w dostatecznym stopniu o jego szkodliwym działaniu. Bayer odpiera te zarzuty, jednak w sierpniu przegrał proces w Kalifornii i notowania akcji koncernu na giełdach zanotowały poważne spadki. 

 

289 mln dolarów odszkodowania  

 

Sąd w San Francisco uznał, że produkowany przez Monsanto środek o nazwie Roundup (substancją czynną jest glifosat) wywołał raka u 46-letniego Dewayne'a Johnsona. Przyznał mężczyźnie gigantyczne odszkodowanie w wysokości 289 mln dolarów. To pierwsza w historii wygrana obywatela przeciwko korporacji Monsanto.  

 

Organizacje obrońców środowiska wzywają do zakazania glifosatu. Niektóre z krajów UE, np. Francja, Włochy, Holandia, Belgia, wprowadziły u siebie ograniczenia jego stosowania. 

grz/ Deutesche Welle, dpa, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze