Polacy i mieszkańcy innych krajów UE boją się ingerencji w eurowybory

Świat
Polacy i mieszkańcy innych krajów UE boją się ingerencji w eurowybory
Reuters

Dwie trzecie Polaków i jeszcze więcej Europejczyków obawia się dezinformacji w internecie przed wyborami do Parlamentu Europejskiego - wynika z opublikowanych w poniedziałek badań Eurobarometru.

"Ludzie są naprawdę zaniepokojeni dezinformacją. Pozytywne jest to, że coraz więcej obywateli krytycznie odnosi się do oferowanych im informacji i ma świadomość ciemnych sił, które chciałyby manipulować tym, co obywatele czytają, co myślą i za czym ostatecznie głosują" - ocenił komentując wyniki ankiety wiceszef KE Frans Timmermans.

 

Z badania wynika, że większość obywateli UE obawia się ingerencji podczas przygotowań do wyborów w formie kampanii dezinformacyjnych, naruszeń ochrony danych oraz cyberataków. Szczegółowe zestawienie wyników pokazuje, że Polacy są mniej zaniepokojeni takimi zjawiskami niż ogół mieszkańców państw unijnych.

 

Przykładowo 66 proc. mieszkańców naszego kraju obawia się dezinformacji i bycia wprowadzanym w błąd w internecie przed wyborami na szczeblu lokalnym, krajowym czy europejskim. Tymczasem w skali całej UE odsetek takich osób wynosi 73 proc.

 

Wykorzystywaniem zostawianych w internecie danych osobowych do kampanii politycznych uniemożliwiających sprawiedliwą konkurencję martwi się 64 proc. Polaków i 67 Europejczyków. Z kolei jeśli chodzi o ograniczanie i cenzurowanie dyskusji politycznych w sieci, tu zaniepokojonych Polaków (59 proc.) jest więcej niż mieszkańców całej UE (55 proc.).

 

Ankietowani chcą przejrzystych reklam

 

Cztery piąte ankietowanych Europejczyków (różnice między Polakami a mieszkańcami innych krajów UE są niewielkie) opowiada się za przejrzystością serwisów społecznościowych i innych platform internetowych, tak by było jasne, co jest reklamą i kto za nią płaci. Badanie pokazało też, że Europejczycy chcą ujawniania wysokości środków finansowych, które platformy otrzymują od partii politycznych i prowadzących kampanie. 3/4 badanych (w Polsce 76 proc.) chciałoby wprowadzenia w serwisach społecznościowych ciszy wyborczej, takiej samej jak obowiązująca w innych mediach.

 

Ciekawe różnice między Polakami a mieszkańcami innych krajów unijnych ujawniają się w ocenie demokracji w UE. Polacy są bardziej niż średnia unijna zadowoleni z wolnych i sprawiedliwych wyborów (74 proc. do 70 w UE), wolności wypowiedzi (74 proc. do 69 w UE), poszanowania praw podstawowych (72 proc. do 65 w UE) czy możliwości uczestnictwa w życiu politycznym (74 proc. do 63 w UE).

 

Poprzednio zagłosowało 42 proc. Europejczyków

 

Większa różnica dotyczy możliwości udziału społeczeństwa obywatelskiego w promowaniu i ochronie demokracji. W Polsce pozytywnie ten aspekt ocenia 68 proc. badanych, a w skali całej Unii 57 proc. Spory rozdźwięk jest też w ocenie walki z korupcją - nad Wisłą ogólnie zadowolonych z tego aspektu funkcjonowania demokracji jest 55 proc. ankietowanych, natomiast w UE - 36 proc.

 

W 2014 r. w wyborach europejskich udział wzięło 42 proc. Europejczyków. Zgodnie z wynikami badania na wyższą frekwencje mogłoby mieć wpływ lepsze poinformowanie o UE i jej wpływie na codzienne życie (43 proc.), więcej młodych kandydatów (31 proc.) czy więcej kandydatek (20 proc.)

 

Badanie Eurobarometr na temat demokracji i wyborów przeprowadzono w formie 27 474 wywiadów bezpośrednich w domach respondentów w 28 państwach członkowskich UE.

mta/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze