"Kierownictwo PiS nie akceptuje nacisku na TK". Mazurek o apelu posłów ws. aborcji

Polska
"Kierownictwo PiS nie akceptuje nacisku na TK". Mazurek o apelu posłów ws. aborcji
Polsat News

79 posłów zwróciło się do Trybunału Konstytucyjnego o "niezwłoczne" wyznaczenie terminu rozprawy ws. aborcji z powodu wad genetycznych płodu. - To indywidualna decyzja posłów; kierownictwo partii nie akceptuje nacisku na Trybunał - powiedziała rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

Pełen list 79 posłów z Prawa i Sprawiedliwości opublikował portal gosc.pl. Apel do prezes TK Julii Przyłębskiej jest pokłosiem wniosku ws. konstytucyjności przepisów dopuszczających aborcję ze względu na ciężkie wady płodu, złożonego do TK w październiku ubiegłego roku, pod którym podpisało się ponad 100 posłów z kilku środowisk politycznych: PiS, klubu Kukiz'15, koła Wolni i Solidarni oraz posłowie niezrzeszeni.

 

Mazurek w poniedziałek podkreśliła, że rozpatrzenie wniosku jest decyzją TK, a nie parlamentarzystów.

 

- To jest Trybunał Konstytucyjny, a nie instytucja partyjna i nie jest rolą parlamentarzystów naciskanie na TK - powiedziała rzeczniczka partii.

 

- Ten wniosek to indywidualna decyzja posłów, a kierownictwo partii nie akceptuje nacisku na TK - oświadczyła Mazurek.

 

"Olbrzymi niepokój"

 

"Przeciągające się prace w Trybunale Konstytucyjnym odbieramy z olbrzymim niepokojem (...) Dotyczy ona bowiem najbardziej podstawowego prawa człowieka, jakim jest prawo do życia, w tym życia rozwijającego się w fazie prenatalnej, którego wartość, jak słusznie wskazał Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z 28 maja 1997 roku, nie może być różnicowana" - napisali w liście posłowie.

 

 

Posłowie przypomnieli, że w 1997 r. Trybunał Konstytucyjny "rozpatrując precedensową sprawę dotyczącą konstytucyjności aborcji ze względów społecznych, potrzebował niespełna sześciu miesięcy na wydanie orzeczenia, zaś termin rozprawy został wyznaczony już po pięciu miesiącach".

 

"Obecnie sytuacja jest bardziej jednoznaczna z uwagi na ustalone orzecznictwo TK oraz ze względu na stanowiska Marszałka Sejmu i Prokuratora Generalnego, w których opowiadają się za stwierdzeniem niekonstytucyjności aborcji eugenicznej, co jest zgodne z tezami zawartymi we wniosku złożonym przez posłów. Uzależnienie ochrony prawa do życia dziecka jeszcze nie urodzonego od jego stanu zdrowia, stanowi bowiem zakazaną, bezpośrednią dyskryminację" - stwierdzili autorzy listu.

 

"Celowe przeciąganie z powodów politycznych"

 

Posłowie zaznaczyli, że "po roku od złożenia wniosku wiadomo, że projekt orzeczenia w tej sprawie jest już gotowy". Ich zdaniem, "brak wyznaczenia do tej pory terminu rozprawy, nie znajduje przekonującego, merytorycznego wytłumaczenia".

 

"Trudno dziwić się zatem spekulacjom medialnym, sugerującym, że rozpoznanie wniosku jest celowo przeciągane z powodów politycznych, tak, by doczekać końca obecnej kadencji Sejmu i- korzystając z zasady dyskontynuacji prac parlamentu - doprowadzić tę sprawę do umorzenia" - podkreślili posłowie.

 

Według autorów listu, "ewentualne, celowe stosowanie zabiegu przedłużania prac Trybunału Konstytucyjnego nad rozpoznaniem wniosku, jeśli zabieg ten miałby na celu doprowadzanie do umarzania takich wniosków, byłoby rodzajem niekonstytucyjnego ograniczenia prawa posłów do zwracania się do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie konstytucyjności przepisów".

 

Posłowie zwrócili uwagę, że "taka sytuacja uderza bezpośrednio nie tylko w wiarygodność Trybunału Konstytucyjnego, ale także posłów – wnioskodawców".

 

"Kierując się troską o najpełniejszą realizację podstawowych wolności i praw gwarantowanych Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, w tym zapewnienia prawnej ochrony życia w fazie prenatalnej każdemu człowiekowi, niezależnie od stanu zdrowia, prosimy Panią Prezes o niezwłoczne wyznaczenie terminu rozprawy" - zakończyli list.

 

Kolejny apel

 

O wyznaczenie terminu rozprawy apelowały także w lipcu bieżącego roku posłanki PiS: Anna Sobecka i Anna Siarkowska w liście otwartym do prezes TK Julii Przyłębskiej.

 

Obowiązująca od 1993 r. ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży zezwala na dokonanie aborcji, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

 

W dwóch pierwszych przypadkach przerwanie ciąży jest dopuszczalne do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem matki; w przypadku czynu zabronionego - jeśli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni. 

msl/prz/ PAP, gosc.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze