Rośnie tolerancja Polaków na oszustwa wobec ubezpieczycieli

Biznes
Rośnie tolerancja Polaków na oszustwa wobec ubezpieczycieli
Polsat News/Zdj. ilustracyjne

Rośnie odsetek Polaków, którzy zaakceptowaliby oszukańcze zachowania wobec firm ubezpieczeniowych; już co piąta osoba usprawiedliwiłaby sytuację, w której ktoś zawyża wartość poniesionych szkód, aby uzyskać nienależne odszkodowanie - wynika z badania Moralność Finansowa Polaków 2018.

Jeszcze rok, dwa lata temu stosunek badanych do ubezpieczycieli był dla zakładów ubezpieczeń znacznie korzystniejszy - podkreślają autorzy badania przeprowadzonego na zlecenie Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w partnerstwie m.in. z Rejestrem Dłużników BIG InfoMonitor.

 

"Poziom akceptacji nieodpowiednich działań wynosił ok. 15 proc., co pokazywało większy respekt rodaków do ubezpieczycieli niż do ogólnie rozumianych wierzycieli czy też Państwa" - czytamy. Obecnie odsetek ten stanowi 21 proc.

 

Chcieli wyłudzić 213 mln zł


Najnowszy Raport Polskiej Izby Ubezpieczeń na temat przestępstw pokazuje, że w ub.r. wykryto 11 207 sytuacji, w których klienci chcieli wyłudzić 213 mln zł. Nie każdy też płaci za wykupione ubezpieczenie, w rejestrze BIG InfoMonitor znajduje się obecnie prawie 103 tys. dłużników wpisanych z powodu nieuregulowania opłat za posiadane polisy.

 

Dominują przestępstwa dot. ubezpieczeń majątkowych, a wśród nich związane z ubezpieczeniami komunikacyjnymi. "W 2017 r. pracownicy zakładów ubezpieczeń z obszaru ubezpieczeń majątkowych odnotowali 10 306 czynów przestępczych na łączną kwotę 195,42 mln zł" - wskazano.

 

W porównaniu z rokiem poprzednim oznacza to "wzrost liczby czynów o 8 proc.". Średnia wartość przestępstwa wyniosła ok. 19 tys. zł, a kwota świadczeń wypłaconych w zeszłym roku z tytułu ubezpieczeń majątkowych to blisko 19,5 mld zł.

 

"W sprawny sposób organizują proces wyłudzenia"


Autorzy badania zwracają uwagę m.in. na: wzrost popularności szkód osobowych (dot. zarówno powiększania deklarowanego zakresu uszkodzeń ciała w przypadku urazów, symulowania stanów psychicznych wynikających z rzekomo doznanego szoku pourazowego oraz powiększania liczby poszkodowanych w wypadku poprzez składanie fałszywych deklaracji), czy duży udział grup przestępczych celowo powodujących kolizje, głównie z wykorzystaniem pojazdów o drogich częściach zamiennych bez możliwości stosowania zamienników.

 

"Sprawcy w sprawny sposób organizują proces wyłudzenia angażując na różnych jego etapach wiele osób, często obcokrajowców. Współpracują z warsztatami, holownikami i dostawcami części" - czytamy.

 

Celowe zniszczenia


Nie maleje też, jak wynika z badania, zagrożenie związane z ubezpieczeniem mieszkań i domów. "Szeroki zakres ochrony połączony z opcjonalnym OC w życiu prywatnym lub OC z tytułu posiadania nieruchomości sprzyja generowaniu roszczeń związanych głównie ze zniszczeniami sprzętu komputerowego i RTV" - podkreślono.

 

Tendencja ta od lat jest zauważana na zachodzie Europy, głównie w Niemczech, gdzie niezwykle popularne są szkody polegające na celowym niszczeniu smartfonów czy zalewaniu mieszkań poprzez sfingowane szkody związane z siecią grzewczą CO, wodociągową czy akwariami - zaznaczono.

 

W ubezpieczeniach życiowych udało się wychwycić 901 czynów na szkodę zakładów ubezpieczeń, na łączną kwotę 17,9 mln zł.

 

Długi na ponad 183 mln zł


Od lat najpopularniejszym i najbardziej dotkliwym finansowo przestępstwem jest wyłudzenie świadczenia za zgon. W ub.r doszło do 258 takich sytuacji - wynika z badania. W 2017 r. często wykrywano także przypadki związane z: poważnym zachorowaniem (73), inwalidztwem (99) i leczeniem szpitalnym (399).

 

Firmy ubezpieczeniowe zmagają się nie tylko z oszustami, ale też z dłużnikami, którzy nie płacą za polisy. Obecnie w rejestrze BIG InfoMonitor wpisanych jest ok. 102,5 tys. osób, które mają zaległości z tytułu nieopłaconych składek ubezpieczeniowych. Łączna zaległość wynosi 183,77 mln zł. Średnio na osobę wypada 1 792 zł długu.

 

Za co wpisują ich firmy ubezpieczeniowe? Najczęściej za brak płatności kolejnej raty ubezpieczenia, gdy opłata taka jest rozłożona na raty. Do rejestru można też trafić zapominając o powiadomieniu ubezpieczyciela o sprzedaży samochodu.

 

"Towarzystwo ubezpieczeniowe przekonane, że pojazd ma tego samego właściciela automatycznie przedłuża polisę na kolejny rok i potem jest zmuszone dochodzić od niego płatności. Tymczasem były właściciel, po tym jak sprzedał auto, nie płaci za ubezpieczenie. Dlatego ważne jest by przy tego typu transakcjach dopełnić wszystkich formalności" - przestrzega BIG.

 

Badanie Moralność Finansowa Polaków 2018 r. na zlecenie Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce wykonała firma Pactor na ogólnopolskiej, reprezentatywnej 1000-osobowej próbie Polaków w wieku powyżej 18 lat, w marcu 2018 r., metodą CATI.

 

prz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze