Świętokrzyskie: zatrzymany sprawca oszustw metodą "na policjanta"

Polska

Świętokrzyscy stróże prawa zatrzymali w Skarżysku-Kamiennej 59-letniego mężczyznę, który dokonywał w całym kraju oszustw metodą na policjanta i wyłudził od starszych ludzi blisko 400 tys. zł. Mieszkańcowi woj. mazowieckiego może grozić do ośmiu lat więzienia.

 

Świętokrzyscy policjanci otrzymali informację o próbach oszustwa metodą na policjanta w Skarżysku-Kamiennej. Funkcjonariuszom znany był rysopis sprawcy jednego z tych przestępstw. 

 

Obserwowany mężczyzna wszedł do klatki schodowej jednego z budynków, a po pewnym czasie wyszedł z jednego z mieszkań. Policjanci zastali tam 73-letniego mężczyznę, który padł ofiarą oszusta.

 

- Jak się okazało, starszy mężczyzna odebrał telefon od rzekomego syna, który miał być sprawcą wypadku drogowego. Przekazane pieniądze miały zostać przeznaczone dla poszkodowanych w tym wypadku, a miał się po nie zgłosić funkcjonariusz - opisywał przebieg zdarzeń st. sierż. Maciej Ślusarczyk z KWP w Kielcach.

 

Policjanci zatrzymali sprawcę przestępstwa. Okazał się nim 59-letni mieszkaniec woj. mazowieckiego. Zabezpieczono pieniądze, które mężczyzna miał przy sobie - około 63 tys. zł.

 

Policja ostrzega przed nową metodą oszustwa 

 

Ślusarczyk zaznaczył, że sprawa ma charakter rozwojowy.

 

- Sprawca oszustwa na policjanta został powiązany z dokonaniem oraz usiłowaniem około pięćdziesięciu podobnych czynów na terenie kraju. Jak wynika z naszych ustaleń, wyłudził łącznie blisko 400 tys. zł. 59-latek przyznał się do wszystkich zarzucanych mu oszustw i teraz odpowie przed sądem. Za oszustwo może mu grozić kara do 8 lat pozbawienia wolności - dodał policjant.

 

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach Daniel Prokopowicz poinformował, że Marek K. jest podejrzany o dokonanie dwóch oszustw w Skarżyska-Kamiennej metodą na wnuczka i na policjanta. .

 

- Zatrzymany mężczyzna działał wspólnie z dwoma innymi osobami, do tej pory nieustalonymi. Wprowadzali oni pokrzywdzonych w błąd, że ich bliscy brali udział w zdarzeniach drogowych i były sprawcami tych wypadków. Twierdzili, że konieczne są pieniądze dla osób pokrzywdzonych. Po te pieniądze udawał się Marek K. - opisywał przebieg przestępstw Prokopowicz.

 

Mieszkaniec woj. mazowieckiego usłyszał już zarzut oszustwa na kwotę 10 tys. zł (zdarzenie z sierpnia) i 15,7 tys. zł oraz 12 tys. euro. Prokuratura skierowała wniosek do sądu o tymczasowe aresztowanie Marka K. na trzy miesiące. 

maw/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze