Kaczyński grozi palcem posłance PiS. Za krytykę nowelizacji ustawy o SN

Polska

- Wycofywanie się ze słusznych reform w obszarze wymiaru sprawiedliwości, pod naciskiem instytucji unijnych, wykorzystanych do walki politycznej wyznacza granice naszej suwerenności w bardzo nieciekawym miejscu - przekonywała w Sejmie posłanka PiS Anna Maria Siarkowska podczas debaty nad nowelizacją ustawy o SN. Gdy zeszła z mównicy i przechodziła obok prezesa PiS ten pogroził jej palcem.

Sejm pracował w środę nad nowelizacją ustawy o Sądzie Najwyższym autorstwa Prawa i Sprawiedliwości w ekspresowym tempie. Projekt ustawy pojawił się na stronach Sejmu rano. Kolejne czytania projektu odbyły się w czasie jednego posiedzenia. Pierwsze czytanie zaczęło przed godz. 13, tuż po godz. 16 Sejm nowelizację przyjął. Za przyjęciem ustawy głosowało 215 posłów, przeciw było 161, 24 wstrzymało się od głosu.

 

- Pragnę zwrócić uwagę Wysokiej Izby na to, że wycofywanie się ze słusznych reform w obszarze wymiaru sprawiedliwości, pod naciskiem instytucji unijnych, wykorzystanych do walki politycznej wyznacza granice naszej suwerenności w bardzo nieciekawym miejscu - przekonywała podczas debaty Anna Maria Sierakowska (PiS).

 

Gdy skończyła wystąpienie i przechodziła obok siedzącego w ławach Jarosława Kaczyńskiego, ten pogroził jej palcem. 

 

Siarkowska była jedną z dwóch posłanek PiS, które zagłosowały przeciwko nowelizacji. Przeciw była Małgorzata Janowska, a wstrzymał się Andrzej Sośnierz.  

 

Gowin: to był gest żartobliwy

 

Do zachowania prezesa PiS odniósł się w programie "Wydarzenia i Opinie" wicepremier Jarosław Gowin. - To był gest żartobliwy. Pani poseł Siarkowska jest osobą bardzo młodą i w sensie metrykalnym i politycznym. Jest też osobą bardzo odważną. Cenię taką bezkompromisowość, ale w polityce trzeba się kierować przede wszystkim rozsądkiem - przyznał minister nauki i szkolnictwa wyższego w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. 

 

 

luq/dro/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze