Ziobro nie weźmie udziału w wysłuchaniu w PE nt. Polski. "Zaproszenie wpłynęło za późno"

Polska

W Parlamencie Europejskim odbędzie się po południu wysłuchanie publiczne na temat praworządności w Polsce. Zaproszenia dostali m.in. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. Bodnar obecność potwierdził, Ziobry na debacie nie będzie. - Zaproszenie nie wpłynęło odpowiednio wcześnie - mówi polsatnews.pl rzecznik resortu sprawiedliwości Jan Kanthak.

- Zaproszenie wpłynęło za późno. Szacunek dla urzędu ministra konstytucyjnego wymaga by, pozostawić odpowiednio dużo czasu na podjęcie decyzji i skoordynowanie jej z innymi planami - powiedział polsatnews.pl rzecznik ministerstwa sprawiedliwości Jan Kanthak. Dodał, że nie ma pewności, kiedy zaproszenie wpłynęło do resortu. 

 

Na wtorkowym posiedzeniu w Brukseli Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE) Parlamentu Europejskiego ma być przedstawiony raport komisji po wizycie jej delegacji  we wrześniu w Polsce. Za jego przygotowanie odpowiedzialny jest szef komisji Claude Moraes.

 

W planie wysłuchania są m.in. wystąpienia wiceszefa Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa oraz Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara. RPO potwierdził swój udział.

 

"Utrzymuje się stan zagrożenia"

 

Bodnar zapytany w poniedziałek w Radiu Zet, co powie na temat stanu praworządności w Polsce, odpowiedział: "powiem to, co mówię w Polsce od dłuższego czasu, czyli to, że jednak utrzymuje się stan zagrożenia dla praworządności. Pierwsza pierwotna przyczyna związana jest z funkcjonowaniem Trybunału Konstytucyjnego. W momencie, kiedy przestał on funkcjonować w pełni niezależnie, to przestaliśmy mieć mechanizm badania zgodności z konstytucją ustaw i weryfikacji pod kątem m.in. przestrzegania zasad konstytucyjnych oraz praw i wolności obywatelskich".

 

Jak dodał, "szczęśliwie jest tak, że postanowienie TSUE z 19 października zmieniło trochę postać rzeczy".

 

- Pozwoliło, aby I prezes SN wezwała sędziów, którzy zostali zmuszeni do przejścia na emeryturę do tego, aby wrócili do sądu, oni wrócili. Teraz tak naprawdę na forum Trybunału w Luksemburgu trwa debata, w jakim zakresie to postanowienie zostało wykonane. Wydaje mi się, że to najważniejsze zagrożenie zostało zażegnane. Natomiast cały czas mamy do czynienia z funkcjonowaniem KRS, która może budzić wątpliwości, co do tego, w jaki sposób została powołana - stwierdził Rzecznik Praw Obywatelskich.

mta/dro/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze