Jaśkowiak wzruszony: bardzo wiele zawdzięczam swojej mamie

Polska

Jacek Jaśkowiak (PO) w poniedziałek w poznańskim ratuszu został zaprzysiężony na prezydenta miasta. Po złożeniu ślubowania nie udało mu się ukryć wzruszenia - kamera zarejestrowała łzę spływającą po jego policzku. - Ja bardzo wiele zawdzięczam swojej mamie. Chciałem jej podziękować. (...) Jestem trochę zły na siebie, że tych emocji nie udało się powstrzymać - powiedział później dziennikarzom.

- Złożone przed chwilą ślubowanie traktuję jako ogromny zaszczyt i honor. Tym większy, że poznanianki i poznaniacy kierowanie swego miasta powierzyli mi już drugi raz. Swoją akceptację przyjętego kierunku zmian wyrazili jednoznacznie, o wyborze decydując po raz pierwszy w pierwszej turze, rekordową liczbą głosów. Serdecznie dziękuję za to poparcie i tak mocny mandat - mówił Jaśkowiak.

 

- Ja bardzo wiele zawdzięczam swojej mamie. Z jednej strony za to jak mnie wychowała, chciałem jej podziękować (...) także za to wsparcie, które otrzymywałem od niej przez ostatnie cztery lata. To jest ujmujące, gdy mama, która ma prawie 80 lat, gotuje mi, dba o mnie. Wiem, jak ona przeżyła różnego rodzaju emocje, które się wiązały z krytyką (mojej osoby - red.). Był momenty, kiedy rodzinnie chcieliśmy ograniczyć jej dostęp do radia, telewizji, mediów, żeby tak tego nie przeżywała - mówił później zapytany przez dziennikarzy o powody swojego wzruszenia. 

 

"Jestem trochę zły na siebie"

 

Przyznał, że jest "trochę zły na siebie", iż tych emocji nie udało się powstrzymać. - Tak się złożyło - dodał. 

 

Jaśkowiak ubiegający się o reelekcję z listy Koalicji Obywatelskiej, wygrał wybory w pierwszej turze zdobywając 127 125 głosów, czyli 55,9 proc. poparcia.

 

O urząd prezydenta Poznania Jaśkowiak ubiegał się trzeci raz. W 2010 r. uzyskał, jako kandydat niezależny, ponad 7 proc. głosów.

 

W kampanii wyborczej w 2014 r., przebiegającej pod hasłem "Gospodarny prezydent - nowoczesne miasto" przedstawiał się jako doświadczony przedsiębiorca, propagator poznańskiej gospodarności, ale także społecznik i przyjaciel Jacka Kaczmarskiego. W pierwszej turze wyborów uzyskał wówczas 21,43 proc. głosów. W drugiej turze Jaśkowiak pokonał rządzącego miastem od kilkunastu lat Ryszarda Grobelnego, zdobywając 59,1 proc. głosów.

msl/dro/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze