Dwóch złodziei wpadło na gorącym uczynku. Trzeci zgłosił się sam, bo… było mu zimno

Polska
Dwóch złodziei wpadło na gorącym uczynku. Trzeci zgłosił się sam, bo… było mu zimno
KWP Gorzów Wlkp.

Trzech mężczyzn przyjechało do Zielonej Góry z zamiarem kradzieży paliwa i akumulatorów z samochodów ciężarowych. Dwaj wpadli na gorącym uczynku, kiedy próbowali okraść irańskich kierowców ciężarówek. Jeden ze złodziei zgłosił się po kilku godzinach, bo - jak tłumaczył policjantom - po prostu zmarzł.

Na jednej ze stacji benzynowych w Zielonej Górze w sobotę zatrzymali się dwaj kierujący samochodami ciężarowymi obywatele Iranu, którzy mieli odpoczywać w oczekiwaniu na rozładunek. Przed pójściem spać, po godz. 22, postanowili jeszcze zrobić nocny obchód, aby sprawdzić, czy wszystko jest w porządku.

 

Podczas sprawdzania samochodów zauważyli, że z jednego z ich pojazdów zdjęte były osłony zbiorników paliwa i akumulatorów. Kierowcy natychmiast pobiegli na stację i poprosili pracowników o powiadomienie policji.

 

Nieudany pościg i ucieczka w krzaki


Wracając do samochodów zauważyli młodego mężczyznę w pobliskich zaroślach, a obok leżące osłony z samochodu. Gdy poszli w jego stronę, młody mężczyzna zaczął uciekać. Kierowcy próbowali go dogonić, ale bezskutecznie.


Po przyjeździe mundurowych zaczęto sprawdzać inne samochody. Okazało się, że osłony z baku paliwa i akumulatorów były zdjęte w jeszcze w kilku innych pojazdach.


W pewnym momencie policjanci zauważyli zaparkowanego niedaleko stacji białego busa. Do samochodu wsiadł mężczyzna i odjechał chowając się za budynkiem stacji. Funkcjonariusze postanowili go wylegitymować. Ponieważ dwaj mężczyźni samochodzie zachowywali się nerwowo, postanowiono auto sprawdzić. Wewnątrz funkcjonariusze znaleźli dwie plastikowe beczki, przygotowane do przewiezienia skradzionego paliwa.

 

Irańscy kierowcy rozpoznali jednego z podejrzanych


Irańscy kierowcy rozpoznali jednego z mężczyzn jako tego, którego próbowali wcześniej dogonić. Mężczyźni przyznali się, że zamierzali ukraść zarówno paliwo z ciężarówek jak i akumulatory.


Zatrzymanymi okazali się 16-latek i 18-latek (mieszkańcy gminy Babimost). Starszy z nich był już wcześniej karany za kradzież akumulatorów.


Po dłuższym czasie do policjantów podszedł trzeci mężczyzna i oznajmił, że on także przyjechał z zatrzymanymi mężczyznami. 19-latek wyjaśnił policjantom, że zgłosił się ponieważ nie mógł już dłużej czekać i było mu bardzo zimno.


Po przesłuchaniu 18 i 19-latek trafili do aresztu, usłyszeli zarzuty usiłowania kradzieży, za co grozi im od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.


16-latek trafił do Izby Dziecka, a decyzję w jego sprawie podejmie sąd rodzinny.

grz/prz/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze