Agnieszka Radwańska zakończyła karierę. "Nie mogłam już trenować jak dawniej"

Polska

"W dniu dzisiejszym, po 13 latach zawodowego grania, kończę swoją przygodę z zawodowym tenisem" - napisała w środę na Facebooku najlepsza polska tenisistka Agnieszka Radwańska. Krakowianka to m.in. finalistka Wimbledonu 2012, wiceliderka rankingu WTA, zwyciężczyni Mistrzostw Świata w 2015 roku oraz pięciu turniejów rangi Premier Mandatory/Premier 5.

29-letnia Radwańska zaznaczyła, że to jedna z jej najważniejszych życiowych decyzji i nie było jej łatwo ją podjąć. Jako powód podała trapiące ją w ostatnich dwóch latach kłopoty zdrowotne.

 

"W głowie jeszcze tyle wspomnień, emocji zwycięstw tych 20 zdobytych turniejów i tych blisko 600 wygranych meczów. Niestety nie mogłam już trenować jak dawniej, a organizm i tak coraz częściej odmawiał posłuszeństwa. W trosce o swoje zdrowie, z pełną świadomością obciążenia, jakie niesie rywalizacja na tak wysokim poziomie, nie jestem już w stanie zmobilizować swojego organizmu do jeszcze większej eksploatacji" - wyjaśniła pochodząca z Krakowa była już zawodniczka.

 

W 2017 roku miała częste kłopoty z infekcjami wirusowymi, a w ostatnim sezonie ze stopą i zmęczeniem. Pod koniec października przyznała, że sytuacja jest bardzo trudna i zaznaczyła wówczas, że w ciągu kilku tygodni musi podjąć decyzję w sprawie swoich dalszych losów.

 

- Nie trenuję tylko się rehabilituję. Od ostatniego meczu nie miałam rakiety w ręce. Ciężko idzie. Nie ma progresu, a wręcz przeciwnie. (...) Już mniej więcej wiem, na czym stoję i jak to wygląda. Nie jest rewelacyjnie, nie oszukujmy się. (...) Mówiąc najprościej, moja stopa jest tak zmiażdżona od biegania czy hamowania, że mało co już w niej pracuje. Wszystko puchnie, momentalnie jest stan zapalny. Potrafię się nawet obudzić ze skurczami w środku nocy. Żadne zastrzyki już nie pomagają - ani z kortyzolu, ani z osocza. To irytujące, bo człowiek próbuje wszystkiego, ma najlepszych lekarzy wokół siebie i zabiegi, ale organizm mówi "stop" - opowiadała wówczas.

 

6. miejsce w klasyfikacji wszech czasów 

 

29-letnia Radwańska to pierwsza polska tenisistka, która zarobiła na korcie ponad 1 mln dolarów amerykańskich. W przeciągu całej kariery zarobiła ponad 27 mln dolarów, co plasuje ją na 6. miejscu w klasyfikacji wszech czasów.

 

Krakowianka to m.in. finalistka Wimbledonu 2012, wiceliderka rankingu WTA, zwyciężczyni Mistrzostw Świata w 2015 roku oraz pięciu turniejów rangi Premier Mandatory/Premier 5.

 

W sumie wygrała dwadzieścia turniejów WTA w grze pojedynczej i dwóch w grze podwójnej. Reprezentowała Polskę w Pucharze Federacji i trzech kolejnych igrzyskach olimpijskich. W 2015 roku razem z Jerzym Janowiczem zdobyła Puchar Hopmana.

 

"Czas na nowe wyzwania"

 

"Ufam, że na przestrzeni tych wszystkich lat godnie reprezentowałam nasz kraj na całym świecie oraz dostarczałam Wam wszystkim wielu emocji, wrażeń i radości. Wasze wsparcie, miłe słowa oraz wiara w moje zwycięstwa były ze mną na każdym meczu i za to serdecznie i z głębi serca Wam dziękuję. Dziękuję za każdą nieprzespaną noc spędzoną przed telewizorem oraz za wszystkie tytuły Fan Favorite - to dla mnie zaszczyt i najlepsza nagroda za ciężką pracę" - zaznaczyła w środowym wpisie.

 

Jak dodała, kończy zawodową karierę, ale nie żegna się całkowicie z tenisem.

 

"Tenis jest i zawsze będzie pełnił w moim życiu wyjątkową rolę. Czas na nowe wyzwania, nowe pomysły, mam nadzieję równie ekscytujące jak te na korcie" - podkreśliła.

 

Podziękowała też rodzinie oraz sztabowi szkoleniowemu, z którym długo współpracowała

 

Jej młodszą siostrą jest tenisistka Urszula Radwańska.

 

"Zawsze byłaś moją najtwardszą przeciwniczką"

 

Tenisiści, eksperci oraz przedstawiciele innych dyscyplin wykorzystali media społecznościowe, aby odnieść się do decyzji 29-letniej Polki. Mająca polskie korzenie Dunka Caroline Wozniacki, była liderka światowego rankingu, stworzyła nawet materiał wideo, w którym zwracała się bezpośrednio to byłej konkurentki.

 

- Przede wszystkim chciałabym pogratulować ci niewiarygodnej kariery. Będzie mi ciebie brakowało. Jesteś wspaniałą osobą na korcie i poza nim, zawsze zachowujesz się z godnością i gracją. Reprezentowałaś cykl WTA Tour w najlepszy możliwy sposób. Czekam z niecierpliwością, żeby zobaczyć, co cię czeka w kolejnym rozdziale. Na pewno będzie to coś fantastycznego - mówiła.

 

Inna była rywalka Radwańskiej - Brytyjka Heather Watson, napisała: "Zawsze dobrze oglądało się twój styl gry, mniej fajnie się przeciwko niemu grało. Bardzo ułatwiłaś zadanie wszystkim, którzy chcą zamieszczać filmy z najciekawszymi zagraniami".

 

Francuzka Alize Cornet, która przegrała z Polką siedem z dziewięciu pojedynków w cyklu WTA Tour, skomentowała: "Będzie mi brakowało oglądania twojej gry i naszych epickich meczów. Gratuluję niewiarygodnej kariery i życzę wszystkiego najlepszego w twoim drugim życiu".

 

Była australijska tenisistka Rennae Stubbs, czterokrotna triumfatorka turniejów wielkoszlemowych w grze podwójnej, a obecnie komentatorka, napisała: "Potrzebuję chwili żałoby po odejściu na emeryturę jednej z najlepiej uderzających piłkę tenisistek w historii. Uwielbiałam grać przeciwko tobie, ale jeszcze bardziej lubiłam oglądać i komentować twoje mecze. Naprawdę byłaś moją ulubioną zawodniczką do komentowania. Nikt nie zapewniał więcej błyskotliwości i rozrywki".

 

Inna była liderka rankingu WTA Czeszka Karolina Pliskova przyznała: "Zawsze byłaś moją najtwardszą przeciwniczką. Życzę ci wszystkiego najlepszego".

 

Stojący na czele WTA Steve Simon powiedział, cytowany na oficjalnej stronie internetowej organizacji: "Agnieszka jest uosobieniem wartości, które tworzą prawdziwą mistrzynię. Na korcie prezentowała światowy poziom i imponowała wysportowaniem, poza kortem wyróżniała się opanowaniem, profesjonalizmem i wspieraniem innych zawodniczek. Agnieszka pozostawia po sobie ślad w świecie tej dyscypliny. Będzie nam jej brakowało".

 

Podobne, ale krótsze wiadomości z gratulacjami i podziękowaniami zamieścili m.in. Brytyjka Johanna Konta, Francuzka Kristina Mladenovic, Niemka Julia Goerges, Ukrainka Łesia Curenko, Chorwatka Donna Vekic czy Niemiec Boris Becker.

 

"Dobrze, że Kubica wciąż walczy"

 

Głos zabrali także przedstawiciele innych dyscyplin. Koszykarz Marcin Gortat zamieścił na Instagramie swoje zdjęcie z Radwańską i podpisał: "Życzę ci wszystkiego najlepszego w tym nowym rozdziale w twoim życiu. Dałaś nam tak wiele wspomnień i wspaniałych chwil swoją grą. Reprezentowałaś nasz kraj na najwyższym poziomie przez tak wiele lat i jako kibic jestem wdzięczny za twój wysiłek. Ciesz się wolnymi dniami i czasem spędzonym z rodziną, bo na to zasłużyłaś".

 

 

Słów pochwał nie szczędził także prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek: "Niesamowicie mądra i inteligentna zawodniczka. Fajnie było Agnieszce kibicować. Dzięki".

W charakterystyczny dla siebie, krytyczny w stosunku do kibiców sposób decyzję Polki skomentowała dwukrotna mistrzyni olimpijska w biegach narciarskich Justyna Kowalczyk. "Dobrze że Kubica wciąż walczy... Będzie się na kim wyżywać. I "siła" Agnieszki Radwańskiej, i "zjazdy" Kowalczyk już nie będą leczyć anonimowych kompleksów" - napisała, opatrując wpis hashtagiem: #dobrzebycidealnym.

 

"Agnieszka Radwańska ogłosiła zakończenie sportowej kariery. Szanowna Pani Agnieszko! Dziękujemy za wszystkie sukcesy i wspaniałe promowanie Polski na światowych kortach! Życzymy powodzenia we wszelkich nowych planach i działaniach!" - napisał prezydent Andrzej Duda na Twitterze.

Z kolei szef Ministerstwa Sportu i Turystyki Bańka skomentował: "Dziękuję za każde zwycięstwo, wspaniałą postawę i godne reprezentowanie Polski... To był piękny czas! Jesteśmy wdzięczni i dumni!".

WIDEO - Święto tenisa na PGE Narodowym. Agnieszka Radwańska z pucharem prezydenta

 

zdr/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze