Rekordowa liczba kobiet w amerykańskim Kongresie

Świat
Rekordowa liczba kobiet w amerykańskim Kongresie
PAP/EPA/RENA LAVERTY

We wtorkowych wyborach do amerykańskiego Kongresu zwycięstwo odniosła rekordowa liczba kobiet. W nowym Kongresie 116. kadencji będzie co najmniej 113 kobiet, o sześć więcej niż poprzednia rekordowa w tej dziedzinie liczba.

Wiele wyborczych pojedynków z udziałem kobiet jest nadal nierozstrzygniętych, zatem nie jest wykluczone, że ich liczba w nowym Kongresie będzie jeszcze wyższa. Kongres zostanie zaprzysiężony w styczniu przyszłego roku.

 

Wśród nowo wybranych jest Ayanna Presley - pierwsza czarnoskóra kobieta, która w Izbie Reprezentantów, niższej izbie amerykańskiego parlamentu, będzie reprezentowała stan Massachusetts; dwie muzułmanki - pierwsze w historii amerykańskiego parlamentu wyznawczynie islamu; oraz Sharice Davis i Deb Haaland (z Partii Demokratycznej), które są pierwszymi kobietami reprezentującymi w Kongresie rdzenną, indiańską ludność Stanów Zjednoczonych.

 

Z kolei Stacey Abrams, startująca w wyborach na gubernatora południowego stanu Georgia, zapowiedziała, że nie uzna swojej porażki do czasu dokładnego przeliczenia wszystkich głosów, i nadal ma nadzieję, że zostanie pierwszą Afroamerykanką na czele tego stanu.

 

Różne powody zaangażowania politycznego

 

Kobiety w nowym Kongresie będą sprawowały wiele istotnych funkcji. Przedstawicielka Partii Demokratycznej z Kalifornii Nancy Pelosi będzie przewodniczącą Izby Reprezentantów, a więc zgodnie z konstytucją trzecią najważniejszą po prezydencie i wiceprezydencie osobą w rządzie federalnym. Nita Lowey będzie przewodniczącą wpływowej komisji przydziałów budżetowych Izby Reprezentantów, a przedstawicielka lewego skrzydła Partii Demokratycznej ze stanu Kalifornia Maxine Waters będzie w tej izbie przewodniczącą komisji usług finansowych.

 

Wśród kobiet wybranych po raz pierwszy albo na kolejną kadencję do Izby Reprezentantów lub do Senatu dominują przedstawicielki Partii Demokratycznej.

 

Kobiety związane z tym ugrupowaniem jako powód swojego zaangażowania politycznego wymieniają niechęć do prezydenta Donalda Trumpa spowodowaną jego stosunkiem do kobiet; z kolei kobiety związane z Partią Republikańską wymieniają obawy związane z nielegalną imigracją i sprzeciw wobec metod działania ruchu #meToo, skierowanego przeciw sprawcom seksualnego wykorzystywania kobiet.

dk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze