Brudziński: funkcjonariuszom, którzy się pochorowali, życzę szybkiego powrotu do zdrowia

Polska

Wszystkim funkcjonariuszom, którzy się pochorowali - bez żadnej złośliwości, chciałbym szczerze i z całego serca życzyć szybkiego powrotu do zdrowia - powiedział szef MSWiA Joachim Brudziński podczas spotkania z funkcjonariuszami w garnizonie łódzkim. - Wierzę, być może naiwnie, że nikt po to zwolnienie nie sięgnął w sposób nieodpowiedzialny, że zostało ono wydane zgodnie z prawem - dodał.

Brudziński podczas konferencji w Łodzi podziękował wszystkim funkcjonariuszom, którzy patrolowali kraj w okresie dnia Wszystkich Świętych.

 

- Państwo tutaj, w garnizonie łódzkim, ale również w całym kraju, poradziliście (sobie) i zadbaliście o to bezpieczeństwo wszystkich Polaków i chciałbym się państwu w pas pokłonić, i na wasze ręce złożyć serdeczne podziękowania - powiedział szef MSWiA.

 

- Wszystkim funkcjonariuszom, którzy się pochorowali w tym okresie - bez żadnej złośliwości, chciałbym szczerze i z całego serca życzyć szybkiego powrotu do zdrowia - podkreślił.

 

- Wierzę, być może naiwnie, że nikt po to zwolnienie nie sięgnął w sposób nieodpowiedzialny, że zostało ono wydane również w zgodzie z sumieniem i przysięgą lekarską, jaką składali lekarze. A że taka skala - no cóż, czasami tak bywa - dodał. 

 


"9 mld zł to jest konkret"

 

Brudziński przypomniał, że były zaniechania w obszarze służb mundurowych. - Były mrożone wynagrodzenia funkcjonariuszy polskiej policji, strażaków, Straży Granicznej, były odbierane przywileje emerytalne, były obcinane wasze uposażenia i takiego efektu, takiego wzrostu zachorowań, wtedy nie było - powiedział szef MSWiA, nawiązując do akcji protestacyjnej policjantów, którzy m.in. biorą zwolnienia lekarskie.

 

Szef MSWiA zauważył, że kiedy pojawił się rząd PiS, pojawiły się środki dla funkcjonariuszy. - Możemy wspólnie uznać, że zbyt małe, ale 9 mld zł, które pojawiły się w ramach programu modernizacji służb mundurowych, to jest konkret (...). Na samą policję to jest 6 mld zł - powiedział Brudziński.

 

Podkreślił, że protest pojawił się wtedy, kiedy położył na stole propozycje dla policjantów.

 

- Przedstawiłem propozycję porozumienia - abstrahując od tego, co w ramach służb, co w ramach modernizacji zostało już przekazane na poszczególnych funkcjonariuszy, chociażby w maju dla tych najniżej zarabiających były to konkretne kwoty - położyłem propozycję od 1 stycznia w ramach programu modernizacyjnego dla każdego funkcjonariusza 309 zł, od 1 lipca dodatkowe 250 zł, 100 proc. płatnych nadgodzin - wymienił Brudziński.

 

"10-krotnie spotkałem się z NSZZ Policjantów"

 

Brudziński podczas konferencji w Łodzi zwrócił uwagę, że od kiedy został szefem MSWiA, 10-krotnie spotkał się z przewodniczącym NSZZ Policjantów. - 10-krotnie - formalnie, nieformalnie - powtórzył.

 

Zaznaczył, że "nie ma najmniejszego zamiaru rozgrywać związkowców", na zasadzie, że będzie się spotykał "z tym przedstawicielem tego związku, a z tym przedstawicielem się nie będzie spotykał". - Skoro podjąłem rozmowy z federacją służb mundurowych, to chcę rozmawiać z przedstawicielami wszystkich związków działających w poszczególnych strukturach, w poszczególnych służbach - podkreślił.

 

Szef MSWiA dodał, że jeżeli rada Federacji Związków Zawodowych Służb Mundurowych uzna po dzisiejszym spotkaniu popołudniowym - do którego ma dojść - że związkowcy są gotowi do rozmowy, to on "nie będzie miał najmniejszego problemu, żeby się z nimi spotkać, bo nie ma najmniejszego problemu, żeby ze stroną społeczną rozmawiać".

 

- Ale też bardzo serdecznie bym prosił (...), jesteście w reżimie służb mundurowych, nie może być tak, że minister spraw wewnętrznych będzie poprzez media wzywany w trybie natychmiastowym do stawienia się - podkreślił Brudziński.

 

"Nie podpiszę porozumienia, które jest niemożliwe do spełnienia"


Jak zaznaczył Brudziński, "nie można pozwolić sobie na to, aby destabilizować służby kosztem bezpieczeństwa wszystkich Polaków".

 

 

- To nie jest problem ministra spraw wewnętrznych i administracji, ale wszystkich Polaków, którzy tak wysokim zaufaniem obdarzają dzisiaj polską policję, polską straż pożarną i straż graniczną (...) Nie roztrwońmy proszę, wspólnie - bo ja też czuję tutaj swoją odpowiedzialność, mam nadzieję, że taka odpowiedzialność czuje też komendant główny policji - żeby nie roztrwonić tego zaufania, jakim dzisiaj polska policja cieszy się u Polaków - stwierdził szef MSWiA.

 

Zapewnił, że nie jest "zapiekły i zadufany". - Spotkam się, dam, nieba uchylę, tylko z jednym zastrzeżeniem: tak krawiec kraje, jak sukna staje - podkreślił Brudziński. Wyjaśnił, że rząd nie może odebrać pieniędzy z budżetu nauczycielom, lekarzom, pielęgniarkom czy emerytom.

 

- To nie jest tak, że "nie, bo nie". Że ja nie chcę rozmawiać, nie chcę się spotykać, nie chcę podpisać porozumienia. Chcę, ale jestem człowiekiem odpowiedzialnym. Nie podpiszę takiego zobowiązania, wobec którego będę wiedział, że jest nierealne do zrealizowania i do spełnienia - zaznaczył.

 

"Jesteście w reżimie służb mundurowych"

 

Szef MSWiA dodał, że jeżeli rada Federacji Związków Zawodowych Służb Mundurowych uzna po dzisiejszym spotkaniu popołudniowym - do którego ma dojść - że związkowcy są gotowi do rozmowy, to on "nie będzie miał najmniejszego problemu, żeby się z nimi spotkać, bo nie ma najmniejszego problemu, żeby ze stroną społeczną rozmawiać".

 

- Ale też bardzo serdecznie bym prosił (...), jesteście w reżimie służb mundurowych, nie może być tak, że minister spraw wewnętrznych będzie poprzez media wzywany w trybie natychmiastowym do stawienia się - podkreślił Brudziński.

 

Wcześniej szef MSWiA spotkał się z grupą policjantów, którzy wzięli udział w odnalezieniu i zatrzymaniu na Ukrainie zbiegłego Gruzina podejrzanego o zabójstwo młodej łodzianki.

 

- To dzięki zaangażowaniu funkcjonariuszy łódzkiej policji poczucie bezkarności u tego zbrodniarza zostało przerwane; również poprzez świetną współpracę z partnerami z Gruzji i Ukrainy. Nagradzając ich, miałem olbrzymią satysfakcję, że polska policja jest jedną z najlepszych - zaznaczył.

maw/msl/las/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze