Strajk podwykonawców Astaldi. Około 50 pojazdów blokuje drogę Warszawa-Lublin

Polska

W Żyrzynie na drodze krajowej nr 17 (Lublin-Warszawa) protestują podwykonawcy pracujący dla włoskiej firmy Astaldi. Część z nich nie otrzymała pieniędzy za wykonaną pracę.

- Byliśmy zapewniani, że dostaniemy wszystkie pieniądze w stu procentach za materiały i usługi jakie wykonaliśmy dla Astaldi. Teraz już się o tym nie mówi - powiedział w rozmowiez Polsat News Łukasz Omilianowicz z firmy Trans-Syp, jeden z protestujących.

 

Podwykonawcy żądają wypłat

 

Grzegorz Sekuła z Budmaxu oczekuje natomiast jasnych deklaracji na piśmie. Inaczej zapowiada silniejszy protest. - Planujemy zablokować jeszcze Azoty Puławy. Postawimy samochody na torach, to może wtedy potraktują nas poważnie - mówił Sekuła.

 

To PKP ma wypłacić podwykonawcom zaległe pieniądze. Jak informuje "Dziennik Wschodni", do tej pory wypłaciło im 41 mln zł. W sumie postępowanie dotyczy 99 firm i 108 mln zł.

 

W środę w związku z zaległościami strajk głodowy w budynku PKP w Lublinie rozpoczął Artur Sudnik, właściciel jednego z podwykonawców, który przez kilka miesięcy wykonywał zlecenia na prace wysokościowe związane z przebudową linii kolejowej Lublin - Dęblin. Twierdzi, że Astaldi jest mu winne 80 tys. zł. W czwartek nie chciał rozmawiać z mediami.

 

Drogę krajową nr 17 blokuje ok. 50 pojazdów, głównie ciężarowych. Policja wyznaczyła objazdy. Podróżujący w kierunku Warszawy kierowani są na węźle Kurów Zachód w kierunku Puław i Radomia. Natomiast jadący od Warszawy w kierunku Lublina w miejscowości Moszczanka kierowani są drogą w kierunku Dęblina. Z objazdów korzystają głównie samochody osobowe - ciężarówki nie są w stanie zawrócić.

 

Protest dotyczy podwykonawców firmy Astaldi, która zeszła z inwestycji modernizacji linii kolejowych Dęblin - Lublin oraz fragmentu linii Poznań - Wrocław. Firma od czerwca nie płaciła podwykonawcom robót. PKP PLK rozwiązały umowę z Astaldi.

 

PKP wypłaca zaległe pieniądze

 

Rzecznik prasowy PKP PLK Mirosław Siemieniec informował w środę, że PKP PLK dla podwykonawców Astaldi do 17 października wypłaciły już ponad 34 mln zł, w tym prawie 31 na linii lubelskiej. - Weryfikowane dokumenty powinny pozwolić na wypłatę w czwartek 18 października około 10 milionów złotych - zaznaczył Siemieniec.

 

- Spółka realizuje nadzwyczajne działania związane z regulowaniem należności dla podwykonawców wg najszybszego i zgodnego z prawem sposobu procedowania dokumentów. By zapewniać jak najszybsze płatności, siedmiu pracowników PLK wzmocniło zespół inżyniera kontraktu - podmiot obsługujący rozliczenie na projekcie - dodał rzecznik.

 

Przypomniał, że 29 października będzie kolejne spotkanie PKP PLK z podwykonawcami Astaldi "podsumowujące sytuację". - Poza bieżącymi płatnościami, do 26 października podwykonawcy otrzymają informacje o statusie złożonych przez nich wniosków - dodał.

 

Siemieniec poinformował też, że dodatkowe problemy utrudniające płatności dla podwykonawców to "bierność PBDiM z Mińska Mazowieckiego", która to firma "nie udostępnia wyników przeprowadzonych badań, a takie dane są niezbędne do potwierdzania jakości wykonanych prac i tym samym zapewnienia możliwości wypłaty". - Również Astaldi S.p.A. nie przyjmuje dokumentów, a to wydłuża procedury - zaznaczył Siemieniec.

Obecnie postępowanie dotyczy 99 podmiotów na kwotę 108 mln zł linii Lublin - Dęblin oraz 38 podmiotów z odcinka linii granica woj. dolnośląskiego - Leszno na kwotę 18,5 mln zł.

 

Do wypłaty w czwartek jeszcze 10 mln zł

 

- PKP PLK jako bezpośredni zamawiający wypłaca sukcesywnie należności podwykonawcom Astaldi. Do dzisiaj wypłacono 25 mln zł. Dzisiaj zostanie wypłacona kolejna transza około 10 mln zł. Będzie to jedna trzecia zidentyfikowanych należności - poinformował w czwartek dziennikarzy minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

 

- Należności wobec podwykonawców szacujemy na 103 - 105 mln zł. W dalszym ciągu trwa proces sprawdzania dokumentów, na podstawie których będą wypłacane zaległości. (...) Wszyscy podwykonawcy mogą być pewni, że jeżeli tylko udokumentują swoje należności, pretensje do płatności, których nie wykonało Astaldi, to zostaną one przez zamawiającego pokryte - dodał.

 

Na początku października PKP PLK szacowały te należności na 40 mln zł.

 

Wiceprezes PKP PLK Arnold Bresch komentując wzrost liczby i wartości roszczeń poinformował w czwartek, że firma Astaldi do tej pory nie wypowiedziała umów podwykonawczych.

 

- Te firmy cały czas łudziły się, że Astaldi wróci i będzie im rozliczała należności. Firma Astaldi, mimo że deklaruje współpracę i chęć pomocy podwykonawcom nie udziela nam odpowiedzi a co gorsza, w ostatnim czasie, wręcz nie potwierdza odbierania od nas korespondencji, co też jest spornym utrudnieniem. Mimo to realizujemy nasz plan regulowania należności - powiedział.

 

Z kolei wiceminister infrastruktury Andrzej Bittel poinformował w czwartek dziennikarzy, że w sumie zgłoszono 106 roszczeń od podwykonawców Astaldi, a pieniądze będą sukcesywnie wypłacane przez PKP PLK po potwierdzeniu ich zasadności.

 

- Uważam, że firmy które mają słuszne roszczenia to ich roszczenia będą realizowane. Mamy na to zabezpieczone pieniądze. (...) Należy tylko dokumentować swoje roszczenia zgodnie za założeniami przedstawionymi przez zamawiającego i wtedy pieniądze na konta będą płynęły - powiedział Bittel.

 

- Gospodarujemy pieniędzmi publicznymi i musimy dochować procedur. Nie może być inaczej - dodał.

 

Problemy finansowe przez budowę mostu w Turcji

 

Sprawa dotyczy budowy linii kolejowej Lublin-Dęblin. We wrześniu Astaldi zrezygnowało z tego kontraktu. Wielu podwykonawców w dalszym ciągu czeka na pieniądze.  Media informują o poważnych problemach finansowych spółki od początku miesiąca. Dowodem miało być złożenie przez Astaldi do sądu wniosku o ochronę przed wierzycielami. Firma argumentowała to brakiem ofert kupna na część udziałów w wartej przeszło 3 mld dolarów budowie trzeciego mostu przez Bosfor.

 

Włoska spółka zaangażowana jest obecnie m.in. w realizację tunelu drogi ekspresowej S7 (tzw. zakopianki), południowej obwodnicy Warszawy, a także rozbudowę drugiej linii metra w stolicy.  

 

jm/msl/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze