Polska z wyższym ratingiem. Dwie agencje oceniły wiarygodność kraju

Biznes

Ocena ta dotyczy długoterminowych zobowiązań w walucie zagranicznej. Agencja S&P Global Ratings podwyższyła długoterminowy rating Polski do "A-" z "BBB+". Perspektywa ratingu jest stabilna. Na decyzję agencji wpłynęły wyniki polskiej gospodarki oraz polityka fiskalna rządu.

Natomiast agencja Fitch potwierdziła długoterminowy rating Polski w walucie obcej na poziomie "A-". Perspektywa ratingu pozostała stabilna.

 

Rating na poziomie "A-", w ocenie Fitch, odzwierciedla "zdywersyfikowaną gospodarkę i mocne fundamenty makroekonomiczne, które są wspierane przez silne ramy gospodarcze oraz solidny sektor bankowy" - napisano w komunikacie.

 

Czynniki te równoważone są przez "niski poziom PKB per capita oraz wysokie zadłużenie zagraniczne w porównaniu do państw z koszyka" - dodano.

 

Agencja wskazała, że prognozowany przezeń poziom deficytu sektora finansów publicznych na 2018 r. rzędu 1,8 proc. jest niższy niż mediana państw z koszyka ratingowego "A".

 

Fitch oczekuje przy tym wzrostu deficytu gg do 2,0 proc. PKB i 2,2 proc. w 2019 i 2020 r. z uwagi na spodziewany wzrost wydatków i niższy wzrost gospodarczy.

 

W horyzoncie prognozy agencja prognozuje trzymanie się przez rząd reguły wydatkowej, pomimo presji na wzrost wydatków.

 

Szacowany przez Fitch dług publiczny (50 proc. PKB w 2018 r.) plasuje się powyżej mediany koszyka ratingowego "A".

 

Z kolei przewidywany poziom zadłużenia zewnętrznego netto na poziomie 26,5 proc. PKB wypada zdaniem agencji na tle koszyka "niesprzyjająco" (mediana -8,3 proc. PKB).

 

Agencja S&P Global Ratings podwyższyła długoterminowy rating Polski 

 

Stabilna perspektywa odzwierciedla ocenę S&P, iż ryzyka dla ratingu są zbilansowane.

 

Negatywną presję na rating, zdaniem S&P, mogłoby wywrzeć natomiast znaczące pogorszenie się wskaźników fiskalnych, a także mocny wzrost płac prowadzący do szybszego od oczekiwań wzrostu zadłużenia zewnętrznego netto, co potencjalnie wskazywałoby na osłabienie konkurencyjności kraju.

 

"Podwyżka odzwierciedla mocne osiągnięcia w postaci zrównoważonego wzrostu gospodarczego i rozwagi fiskalnej, a także zróżnicowanie i konkurencyjność gospodarki. W szczególności, polski sektor eksportowy odpowiada za 55 proc. PKB vs. 27 proc. w 2000 r., co w przypadku dużych gospodarek odzwierciedla niezwykły zakres otwartości" - napisano w raporcie.

 

"Dodatkowo, polski dług publiczny oraz zagraniczny dalej spada w odniesieniu do PKB (...). Obok długoterminowych wyzwań dla finansów publicznych, wynikających z negatywnej sytuacji demograficznej Polski, którą pogarsza niedawna obniżka wieku emerytalnego, uważamy politykę fiskalną jako silną stronę kredytową Polski" - dodano.

 

Wzrost gospodarczy Polski bez idącego za tym wzrostu zadłużenia zewnętrznego wynika zdaniem S&P ze "znacznych" transferów finansowych UE. Agencja szacuje, że w latach 2018-20 wyniosą one rocznie 2,1 proc. PKB.

 

"Później spodziewamy się spadku transferów do ok. 1,5 proc. PKB rocznie, jednak ich ostateczna wielkość zależeć będzie od nadchodzących negocjacji w ramach UE" - napisano.

 

Spadek dostępności środków UE dla Polski w przyszłości odzwierciedla również w ocenie S&P "różnicę zdań" między Komisją Europejską, a Polską w kwestii konstytucjonalności prawodawstwa krajowego.

 

S&P uważa przy tym, iż w długim terminie Polska podtrzyma swoje zobowiązanie do pozostania członkiem Unii Europejskiej "z uwagi na przekonujące interesy gospodarcze i bezpieczeństwa".

 

Premier: agencje ratingowe mają twardy orzech do zgryzienia

 

Decyzja S&P o podwyższeniu ratingu Polski oznacza przyciągnięcie większej liczby inwestorów, bezpieczeństwo na rynkach finansowych, niższe koszty obsługi długu; przez to więcej środków możemy przeznaczyć na nasze programy rozwojowe - powiedział premier Mateusz Morawiecki.

 

- Ta decyzja oznacza (...) przyciągnięcie większej liczby inwestorów do Polski. Ona oznacza bezpieczeństwo na rynkach finansowych. Ona wreszcie też oznacza niższe koszty obsługi długu, a przez to więcej środków możemy przeznaczyć na nasze programy rozwojowe, infrastrukturalne, społeczne" - powiedział premier w radiu RMF FM.

 

Premier przyznał, że nie jest "za bardzo" zaskoczony decyzją agencji S&P

 

- Dlatego że wiem, jak wygląda polska gospodarka. Wiem, w jakim jest stanie - jest w bardzo dobrym stanie. A więc agencje ratingowe mają twardy orzech do zgryzienia. Po prostu wiedzą doskonale, że perspektywy naszego budżetu, długu publicznego, wzrostu PKB są dobre lub bardzo dobre" - powiedział premier.

 

Przypomniał, że wcześniej ta sam agencja obniżyła nam rating.

 

- Dla mnie to jest taki znak drogowy. To +A+ to jest znak drogowy, że idziemy we właściwym kierunku przede wszystkim z perspektywy polskich rodzin, polskich obywateli. Jestem daleki też od jakiegoś triumfalizmu. W tym sensie, że jest to potwierdzenie - no powiedzmy to sobie delikatnie - przez instytucje, które nie były za bardzo sprzyjające, czy nie są za bardzo sprzyjające naszemu rządowi, bo my naruszyliśmy tyle interesów, że rzeczywiście te zagraniczne instytucje też czasami nie za bardzo za nami przepadają - ocenił szef polskiego rządu.

 

las/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze