Upadł koń ciągnący dorożkę z turystami na krakowskim rynku. Wkrótce znów pracował

Polska
Upadł koń ciągnący dorożkę z turystami na krakowskim rynku. Wkrótce znów pracował
Facebook/KSOZ

Zaprzężony do dorożki koń, który się przewrócił, zdołał wstać tylko dzięki pomocy przechodniów - twierdzą świadkowie, Choć jego stan miał "wzbudzać poważne obawy", został ponownie zaprzęgnięty i wrócił do pracy. Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt, które opisało tę sytuację na swoim fanpage'u, zawiadomiło prokuraturę o możliwości złamania ustawy o ochronie zwierząt.

Do zdarzenia doszło w środę ok. godz 16 u wylotu ulicy Grodzkiej w Krakowie. Z relacji świadków, którą przytacza Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt, wynika, że koń z trudem wstał z pomocą ludzi. Po pewnym czasie został znów zaprzęgnięty do dorożki i wrócił "do pracy na postój przy Rynku Głównym".

 

Informację tę potwierdziła zawiadomiona przez członków stowarzyszenia straż miejska. Jak przyznali jej funkcjonariusze "nie ma informacji, aby na miejsce wezwano weterynarza". Kondycję konia mieli ocenić wedle własnego uznania.

 

Dlatego KSOZ "zwrócił się o wyjaśnienia w tej sprawie do dyrektora Wydziału Spraw Administracyjnych Urzędu Miasta Krakowa, a jednocześnie zawiadomił prokuraturę o możliwości złamania ustawy o ochronie zwierząt". 

 

 

Dorożkarza: koń nie odniósł żadnych obrażeń 

 

W trakcie samego zdarzenia funkcjonariuszy SM nie było na miejscu - powiedział "Gazecie Wyborczej" Marek Anioł, rzecznik krakowskiej Straży Miejskiej.

 

"Nasz patrol poszedł na postój dorożek w Rynku Głównym. Wskazana dorożka tam stała. Strażnicy porozmawiali z dorożkarzem, który oświadczył, że koń pod Wawelem tylko poślizgnął się podczas ruszania i dlatego się przewrócił. Według dorożkarza nie odniósł żadnych obrażeń i był w dobrej kondycji, na pewno nie kulał" - tłumaczył rzecznik.

 

Chcą całkowitego zakazu

 

Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt podkreśla, że "od ponad roku domaga się także wprowadzenia całkowitego zakazu wykorzystywania koni do ciągnięcia dorożek z turystami po ulicach Krakowa, tak jak się stało ostatnio np. w Rzymie czy Barcelonie, ale prezydent miasta ignoruje petycje w tej sprawie". 


Do podobnego zdarzenia doszło pod Wawelem 10 kwietnia, a wcześniejsze upadki koni dorożkarskich m.in. na ul. Monte Cassino w 2016 r. i przy ul. Powstańców w 2012 r. zakończyły się uśpieniem zwierząt.

 

ZOBACZ: "Przychodzi koń do baru". Klienci uciekli w panice.

 

paw/dro/ Gazeta Wyborcza, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze