Sędzia Tuleya: różnica między nami a kornikiem jest taka, że my nie damy się wyciąć

Polska

- To już państwo, obywatele powinni ocenić, jakich sędziów chcą. Czy tych, którzy nie bronią swoich koryt, nie są nadzwyczajną kastą i stoją z nimi pod sądami w całej Polsce, czy tych, którzy uważają, że zasady nie są łamane i w zamian za to otrzymają nominacje - powiedział w środę sędzia Igor Tuleya przed kolejnym przesłuchaniem przez rzecznika dyscyplinarnego Krajowej Rady Sądownictwa.

Tuleya w rozmowie z dziennikarzami przed budynkiem KRS przyznał, że choć jest związany z wymiarem sprawiedliwości "od 20-paru lat", to dotychczas miał "może raz czy dwa kontakt z rzecznikiem dyscyplinarnym". - Natomiast w ciągu ostatnich kilku tygodni, to już jest czwarte przesłuchanie, w którym uczestniczę - dodał.

 

Jak podkreślił, choćby sędziowie byli wzywani do KRS 365 dni w roku, ich stanowisko się nie zmieni. - Mówimy prawdę i bronimy wartości zapisanych w konstytucji, niezależności sądów i niezawisłości sędziów - wyjaśnił.

 

- Jeśli organy konstytucyjne nie szanują orzeczeń niezawisłych sądów, to trudno wymagać, aby zwykły obywatel szanował rozstrzygnięcia sądów w naszym kraju. Jesteśmy na jakiejś równi pochyłej. Ten wymiar sprawiedliwości, te filary demokracji powoli się walą - dodał Tuleya.

 

Mianowanie sędziów SN bez udziału mediów 

 

W tym samym czasie, gdy sędzia zjawił się u rzecznika dyscyplinarnego, w Pałacu Prezydenckim prezydent Andrzej Duda - wbrew stanowisku Naczelnego Sądu Administracyjnego - powołał 27 osób na sędziów Sądu Najwyższego: 19 w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, 7 w Izbie Cywilnej i jednego sędziego w Izbie Karnej. Uroczystość mianowania sędziów odbyła się bez udziału mediów.

 

- To już państwo, obywatele powinni ocenić, jakich sędziów chcą. Czy tych, którzy nie bronią swoich koryt, nie są nadzwyczajną kastą i stoją z nimi pod sądami w całej Polsce, czy tych, którzy uważają, że zasady nie są łamane i w zamian za to otrzymają nominacje - powiedział Tuleya.

 

Sędzia dodał, że w związku z coraz częstszymi wizytami w "budynku po KRS", kupił już sobie miesięczny bilet komunikacji miejskiej. - Jestem więc gotowy tutaj przyjeżdżać nawet dzień w dzień - stwierdził.

 

"Jeśli nas zabraknie, przyjdą inni"

 

Tuleya podkreślił, że "w demokratycznym państwie, które opiera się na trzech podstawowych filarach, w sytuacji, gdy jeden filar zostaje zdruzgotany, nie trzeba mieć jakiejś wizji wybitnego plastyka, żeby wyobrazić sobie, co się dzieje".

 

Jego zdaniem, trwa proces zastępowania sędziów z doświadczeniem "innymi osobami".

 

- Oczywiście, nie damy się zdyscyplinować. Różnica między sędziami a kornikiem drukarzem jest taka, że nie damy się wyciąć i będziemy mówili to, co mówimy. Nawet jeśli w pewnym momencie nas zabraknie, to jestem przekonany, że na nasze miejsca przyjdą inni sędziowie, którzy będą mówili to, co my - dodał.

 

"Cena za mówienie prawdy"

 

To kolejne przesłuchanie sędziego Tulei przez rzecznika dyscyplinarnego. - To dopiero początek igrzysk, cena za mówienie prawdy - mówił po zakończeniu jednego z przesłuchań.

 

Wzywani do KRS byli także inni sędziowie krytykujący przeprowadzaną reformę sądownictwa. 

 

We wrześniu rzecznik dyscyplinarny rozmawiał z sędzią Ewą Maciejewską z Łodzi. To ona w sierpniu skierowała pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości UE ws. niezawisłości sędziowskiej w kontekście wprowadzanych w Polsce zmian. Kolejnym przesłuchanym sędzią był rzecznik "Iustitii" Bartłomiej Przymusiński.

 

Rzecznik prasowy Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Maciej Mitera informował wówczas, że to nie KRS wezwała sędziów, tylko rzecznik dyscyplinarny, który ma określone kompetencje i jest całkowicie niezależny.

 

Zgodnie z przepisami KRS zapewnia obsługę administracyjną rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych, rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów wojskowych i ich zastępców przez utworzenie odrębnej komórki organizacyjnej w ramach Biura KRS.

 

WIDEO: Paweł Mucha wiceszef kancelarii prezydenta odpowiada, dlaczego prezydent nie poczekał na werdykt unijnego Trybunału Sprawiedliwości i powołał nowych sędziów.

 

 

 

zdr/dro/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze