Nie mogła mówić i ruszać się. Słowaccy ratownicy uratowali Polkę w głębokiej hipotermii

Świat
Nie mogła mówić i ruszać się. Słowaccy ratownicy uratowali Polkę w głębokiej hipotermii
Zdj. ilustracyjne/Facebook/Horská záchranná služba

Ratownicy Horskiej Zachrannej Slużby uratowali w słowackich Tatrach turystkę z Polski, która wyszła w góry nieprzygotowana na panujące tam trudne warunki atmosferyczne. Kobieta była w stanie głębokiej hipotermii. Została przetransportowana śmigłowcem do szpitala.

Ratownicy dostali informację o kobiecie potrzebującej pomocy w Dolinie Mięguszowieckiej w czwartek rano. 41-letnia Polka biwakowała ze swoim towarzyszem w rejonie Wielkiego Hińczowego Stawu. Para prawdopodobnie spędziła w górach noc. Nie była jednak przygotowana na warunki atmosferyczne panujące obecnie w wysokich Tatrach.

 

Gdy ratownicy dotarli na miejsce okazało się, że stan zdrowia Polki jest na tyle poważny, że może zagrażać jej życiu. Kobieta była "apatyczna, nie potrafiła się komunikować i nie była w stanie się poruszać" - poinformowali słowaccy ratownicy.

 

 

Z uwagi na stan głębokiej hipotermii, w której znajdowała się turystka, zdecydowano o przetransportowaniu jej śmigłowcem do szpitala w Koszycach, gdzie została podłączona do specjalistycznej aparatury, ogrzewającej jej organizm.

 

W dużo lepszy stanie był towarzyszący Polce mężczyzna. Po ogrzaniu i sprowadzeniu do schroniska został dokładnie przebadany. Jego stan nie zagraża życiu.

 

dk/ml/   polsatnews.pl

dk/ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze