Blisko 200 pielęgniarek na zwolnieniach lekarskich. Trwa protest głodowy w Przemyślu

Polska
Blisko 200 pielęgniarek na zwolnieniach lekarskich. Trwa protest głodowy w Przemyślu
PAP/Darek Delmanowicz

Blisko 200 pielęgniarek z Wojewódzkiego Szpitala im. św. Ojca Pio w Przemyślu (podkarpackie) w poniedziałek przebywa na zwolnieniach lekarskich. Od początku września trwa tam też rotacyjny protest głodowy. Szpital wstrzymał przyjęcia planowe.

Protestujące odwiedziło 16 parlamentarzystów Platformy Obywatelskiej. W poniedziałek w przemyskim szpitalu byli m.in. Ewa Kopacz i Bartosz Arłukowicz.

 

Odpowiedzialny za służbę zdrowia członek zarządu woj. podkarpackiego Stanisław Kruczek powiedział, że do wcześniejszych propozycji podwyżki płac zasadniczych pielęgniarek o 850 zł w ciągu trzech lat zarząd zaoferował dodatkowe 200 zł w przyszłym roku. - Kwota ta byłaby uzależniona od sytuacji finansowej szpitala - dodał Kruczek.

 

Zwrócił uwagę, że proponowane przez zarząd województwa podwyżki w 2020 r. dawałyby wynagrodzenie zasadnicze 4695 zł brutto, a z dodatkami ponad 7 tys. zł.

 

Z kolei protestujące żądają 1,2 tys. zł podwyżki od 1 sierpnia tego roku. - Spełnienie tego żądania doprowadzi szpital do bankructwa w przyszłym roku - mówił Kruczek.

 

Propozycje płacowe zarządu woj. podkarpackiego przedstawił w poniedziałek na konferencji prasowej w szpitalu marszałek woj. podkarpackiego Władysław Ortyl.

 

W szpitalu nie doszło do planowanego wcześniej spotkania parlamentarzystów Platformy z zarządem woj. podkarpackiego. - Była przygotowana sala. Oprócz zarządu województwa w spotkaniu mieli wziąć udział parlamentarzyści PO i przedstawiciele protestujących. Nie przyjęto zaproszenia, chciano rozmawiać na wiecu - wyjaśnił Kruczek.

 

Jego zdaniem jest to "bardzo mocne upolitycznienie samego protestu". Przypomniał, że na listach wyborczych do sejmiku wojewódzkiego są się osoby, które organizują protest.

 

Z kolei poseł Marek Rząsa (PO) zaznaczył, że parlamentarzyści Platformy przyjechali do protestujących. - Na to spotkanie z paniami pielęgniarkami zaprosiliśmy pana marszałka Władysława Ortyla, panią wojewodę podkarpackiego i pana ministra zdrowia. Myśmy nie jechali do pana marszałka. Zaprosiliśmy go na nasze spotkanie - wyjaśnił Rząsa.

 

Według posła PO w trakcie spotkania z protestującymi otrzymali informacje, że marszałek Ortyl zaprasza ich do sali w budynku administracyjnym szpitala. - Poszliśmy z poseł Krystyną Skowrońska i jedną z pań pielęgniarek, żeby marszałka (Ortyla) zaprosić na spotkanie z paniami pielęgniarkami. Marszałek odmówił - powiedział Rząsa.

 

W oświadczeniu na Facebooku marszałek Ortyl napisał, że parlamentarzyści PO zmielili zdanie. Spotkanie z protestującymi, zgodnie z zaproszeniem szefa klubu PO, miała poprzedzić merytoryczna rozmowa z parlamentarzystami i przedstawicielkami protestujących. "Przedłożyliśmy propozycje pielęgniarkom, chcemy o tym rozmawiać, ale w spokojnej atmosferze, a nie podczas politycznego wiecu" - zauważył Ortyl.

 

Jak poinformował poseł Rząsa, obecni w poniedziałek w Przemyślu "posłowie i panie pielęgniarki" wnioskują o poszerzenie czwartkowego posiedzenia sejmowej komisji zdrowia o informacje ministra zdrowia. Ma ona dotyczyć sytuacji w podkarpackich szpitalach ze szczególnym uwzględnieniem przemyskiego szpitala.

 

Od 3 września w Przemyślu trwa rotacyjny protest głodowy, a od 20 września odbywa się jednocześnie protest absencyjny. Na zwolnieniach chorobowych przebywa około. 200 osób.

 

Szpital w Przemyślu wstrzymał przyjęcia planowe. Pracuje jak na ostrym dyżurze.

 

PAP

mos/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze