Feministki protestowały w Portugalii przeciwko wymiarowi sprawiedliwości

Świat
Feministki protestowały w Portugalii przeciwko wymiarowi sprawiedliwości
Pixabay/Eliens Lizbona

W piątek dobiegły końca zorganizowane przez portugalskie feministki trzydniowe protesty przeciwko zdominowaniu sądów przez mężczyzn oraz wyrokom krzywdzącym dla kobiet. Demonstracje z udziałem kilku tysięcy osób odbywały się w największych miastach Portugalii.

Największy protest odbył się w piątek po południu w Lizbonie. Uczestniczyli w nim przedstawiciele organizacji feministycznych, a także ruchów na rzecz praw mniejszości seksualnych.

 

Jak poinformowała rzeczniczka prasowa feministycznej organizacji A Coletiva, Andreia Peniche, trwające od środy protesty są formą sprzeciwu wobec zdominowanego przez mężczyzn wymiaru sprawiedliwości w Portugalii, który - jak podkreśliła - jest pobłażliwy wobec sprawców napaści seksualnych.

 

Peniche wskazała, że choć na czele resortu sprawiedliwości od 2015 r. stoi kobieta, Francisca Van Dunem, to w ostatnim czasie przybyło "kontrowersyjnych orzeczeń", pobłażliwie traktujących mężczyzn, którzy dopuścili się napaści na kobiety.

 

Mógł bić żonę, bo była niewierna 

 

Jako najgłośniejszy w ostatnich latach werdykt podyktowany uprzedzeniami na tle płciowym wskazała orzeczenie wydane przez sędziego Neto de Mourę, który w 2017 r. uniewinnił w Porto mężczyznę, który znęcał się nad swoją żoną. W uzasadnieniu Moura ocenił, że małżonek miał powody, by bić żonę, bo nie była mu ona wierna. Powołał się przy tym na portugalski kodeks karny z 1886 r., fragmenty Biblii, a także na zwyczaje praktykowane w starożytnych cywilizacjach, które cudzołóstwo karały śmiercią.

 

- Minister sprawiedliwości po werdykcie sędziego Neto de Moury twierdziła, że jedno orzeczenie nie rujnuje całego systemu sądowniczego. Tymczasem podobnych przypadków stale przybywa - zaznaczyła Peniche.

 

Uniewinnieni za gwałt

 

Protesty, które odbyły się w środę i czwartek także w Porto na północy kraju oraz w Coimbrze w jego środkowej części, zostały zwołane po wrześniowym werdykcie sądu z Vila Nova de Gaia, uniewinniającym dwóch pracowników dyskoteki, którzy dopuścili się gwałtu na pijanej klientce. Sąd orzekł, że z powodu utraty przez kobietę świadomości pod wpływem alkoholu gwałt dokonany na niej był "zdarzeniem, które nie doprowadziło do szkód fizycznych ani przemocy".

 

W myśl portugalskiego kodeksu karnego gwałt na osobie będącej w stanie ograniczonej świadomości podlega karze więzienia od 2 do 10 lat.

 

PAP

mos/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze