Kandydat Trumpa do Sądu Najwyższego oskarżony o "występek seksualny"

Świat
Kandydat Trumpa do Sądu Najwyższego oskarżony o "występek seksualny"
U.S. Court of Appeals for the District of Columbia Circuit

Kobieta, która anonimowo oskarżyła Bretta Kavanaugha, nominowanego przez prezydenta Trumpa na kandydata do Sądu Najwyższego USA, o "występek seksualny", w niedzielę ujawniła się udzielając wywiadu dziennikowi "Washington Post", w którym sprecyzowała zarzuty. Kavanaugh "kategorycznie" je odrzuca.

51-letnia obecnie Christine Blasey Ford, która jest profesorem psychologii klinicznej na uniwersytecie Palo Alto, w Kalifornii, twierdzi w wywiadzie, że "występku seksualnego" (sexual misconduct) Kavanaugh miał się dopuścić na początku lat 80. ub. wieku. Oboje byli wówczas uczniami szkoły średniej.

 

Według Ford, Kavanaugh na imprezie rzucił się na nią i przewrócił na łóżko usiłujac rozebrać, kneblując jej usta ręką. Zdołała się wyrwać i uciec tylko dzięki temu, że do pokoju wszedł kolega Kavanaugha.

 

Opozycyjni wobec republikańskiej administracji prezydenta Donalda Trumpa Demokraci natychmiast zażądali odroczenia głosowania w kluczowej dla zatwierdzenia nominacji Kavanaugha komisji ds. sądownictwa Senatu oraz przesłuchania Ford. Głosowanie miało odbyć się w tym tygodniu.

 

Przewaga jednego głosu

 

Jak informuje agencja Associated Press co najmniej jeden republikański członek komisji, Jeff Flake, przychylił się do wniosku o przesłuchanie kobiety, ale podkreślił, że proces zatwierdzania nominacji nie powinien być zakłócony.

 

Republikanie mają bardzo niewielką przewagę w Senacie (51:49 głosów). Jest ona wystarczająca do tego aby Demokraci nie mogli zablokować nominacji Kavanaugha pod warunkiem jednak, że żaden republikanin nie wyłamie się i nie zagłosuje przeciwko. W komisji ds. sądownictwa republikanie mają przewagę zaledwie jednego głosu (11:10)

 

Biały Dom dotychczas nie zajął stanowiska w tej sprawie.

 

53-letni Kavanaugh, dotychczas sędzia federalnego sądu apelacyjnego w Waszyngtonie, po raz kolejny zaprzeczył w niedzielę twierdzeniom Ford. "Kategorycznie i jednoznacznie zaprzeczam tym oskarżeniom. Nie dopuściłem się tego w czasach szkoły średniej, ani kiedykolwiek" - oświadczył.

 

Oskarżenie początkowo miało formę anonimowego listu, który otrzymała wpływowa senator Dianne Feinstein.

 

PAP

dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze