- Hiszpania chce zaproponować krajom, z których przybywają do niej imigranci, że jest gotowa w zamian za każdego nielegalnego imigranta odesłanego do kraju pochodzenia przyjąć imigranta legalnego, którego przyślą władze tego kraju - powiedział hiszpański sekretarz stanu ds. Unii Europejskiej Luis Aguiriano Nalda w piątkowym wywiadzie dla agencji EFE.

 

- Każdemu z nich zapewnimy możliwości nauki, aby po powrocie mógł przyczynić się na miejscu do ekonomicznego i społecznego rozwoju swej ojczyzny - dodał Aguiriano.

 

"Dobroczynność ma swoje granice"

 

Podkreślił, że kluczem do rozwiązania problemu imigracji jest zapewnienie rozwoju gospodarczego i polepszenie warunków życia w krajach, z których imigranci pochodzą, inaczej bowiem nie sposób stawić czoła zjawisku masowej imigracji.

 

Zdaniem hiszpańskiego sekretarza stanu ds. UE należy zacząć od rozróżnienia między "biednymi ludźmi, którzy proszą o azyl, ponieważ uciekają przed wojnami, a tymi, którzy przybywają w poszukiwaniu pracy; tych ostatnich też rozumiemy, ale dobroczynność również ma swoje granice".

 

Hiszpania wraz z Włochami, Maltą, Irlandią, Francją, Niemcami, Luksemburgiem, Grecją, Holandią, Belgią, Austrią i Portugalią była jednym z dwunastu krajów, których przedstawiciele spotkali się 24 sierpnia w Brukseli, aby zastanowić się nad rozwiązaniem problemu imigrantów przybywających do Europy przez Morze Śródziemne.

 

W przyszły czwartek członkowie UE mają przeprowadzić nieformalną debatę na ten temat w Salzburgu.

 

PAP