Amerykańska Narodowa Służba Pogodowa ostrzega, że chociaż Karolina Północna i Południowa przeżyły już niszczycielskie huragany Diana, Hugo, Fran, Bonnie, Floyd czy Matthew, to "Florence" może być najsilniejszym huraganem w historii tych stanów.

 

Meteorolodzy mówią wprost, że można spodziewać się "niewiarygodnych szkód spowodowanych wiatrem, falami sztormowymi i powodziami w głębi lądu". Dodają, że dla części wybrzeża obu Karolin to najpewniej będzie "taki huragan, jakiego obecne pokolenie jeszcze nie widziało."

 

Amerykańskie Narodowe Centrum ds. Huraganów (NHC) prognozuje, że Florence może dotrzeć do wybrzeży USA w czwartek wieczorem lub w piątek rano czasu lokalnego i wówczas jego siła może być mniejsza, ale nadal będzie bardzo silnym huraganem.

 

Nieobowiązkowa ewakuacja w bazach wojskowych

 

Na nadejście huraganu szykują się znajdujące się na wybrzeżu bazy wojskowe - największa w USA baza marynarki wojennej w Norfolk w Wirginii, Baza Korpusu Piechoty Morskiej w Jacksonville w Północnej Karolinie i baza szkoleniowa marines na wyspie Parris w Karolinie Południowej. Stan wyjątkowy wprowadzono także w stanie Georgia.

 

Dowództwo wymienionych baz zezwoliło żołnierzom i ich rodzinom na wyjazd w bardziej bezpieczne rejony. Obowiązkowej ewakuacji jednak nie ogłoszono, gdyż jak stwierdził gen. Julian D. Alford z bazy w Jacksonville, "od 1941 roku ta baza istnieje, aby jej marines mogli poradzić sobie w każdej sytuacji kryzysowej w kraju i za granicą, a huragan nie jest wyjątkiem".

 

Z bazy marynarki wojennej w Norfolk w Wirginii w bardziej bezpieczne obszary Oceanu Atlantyckiego wypłynęły wszystkie okręty - w sumie 30 jednostek. Do Ohio przeniesiono stacjonujące na zagrożonych terenach samoloty sił powietrznych USA.

 

Przygotowanie na najgorsze

 

Huragan "Florence" nadal ma kategorię czwartą w pięciostopniowej skali Saffira-Simpsona. Wiatr wieje z maksymalną prędkością 215 km/godz. Żywioł u wybrzeży USA spodziewany jest w czwartek wieczorem czasu lokalnego lub w piątek rano. Według meteorologów, jeśli jego trasa nie zmieni się, w sobotę centrum huraganu wkroczy w głąb lądu.

 

Od wtorku z miejscowości leżących na wybrzeżu obu Karolin i Wirginii trwa ewakuacja ludności. Ci, którzy zdecydowali się pozostać na miejscu, przygotowują się na najgorsze - gromadzą zapasy wody i wszelkie środki niezbędne do przetrwania.

 

PAP