Jak informuje fundacja, mężczyzna jest częściowo ubezwłasnowolniony i od 2001 roku przebywa, wbrew swojej woli, w domu opieki społecznej.

 

W 2015 r. złożył skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w związku z umieszczeniem go w zakładzie oraz pozbawieniem dostępu "do skutecznych środków ochrony prawnej", co jest niezgodne z Europejską Konwencją Praw Człowieka.

 

Dwa lata później Trybunał umorzył postępowanie, ponieważ przedstawiciel Polski przyznał, że skarżącego umieszczono w DPS w sposób niezgodny z Konwencją. Polska zobowiązała się do wypłaty zadośćuczynienia w wysokości 20 tys. zł. Kwota ta miała być wolna od wszelkich podatków. W postępowaniu przed ETPC skarżącego reprezentował dr Piotr Kładoczny, sekretarz zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

 

Podwyżka o 1200 zł

 

Wkrótce po tym, gdy pensjonariusz otrzymał pieniądze ośrodek pomocy społecznej wszczął postępowanie w sprawie zmiany opłaty za pobyt. Na początku 2018 r. wydał decyzję, na mocy której ustalił nową miesięczną opłatę - wyższą o 1200 zł od poprzedniej. Kwota ta miała obowiązywać przez rok.

 

Jak uzasadnił ośrodek, podstawa do naliczenia odpłatności zmieniła się w związku z jednorazowym przychodem w wys. 20 tys. zł. 

 

Decyzja ta została uchylona przez organ II instancji ze względów formalnych, jednak wkrótce wydano rozstrzygnięcie bardzo podobnej treści. Druga decyzja stała się ostateczna, ponieważ mężczyzna nie odwołał się od niej. A nie zrobił tego, bo - jak mówi fundacja -  "organy zapewniły go, że niedługo zostanie wszczęte postępowanie w przedmiocie zwolnienia go z opłaty". Postępowanie takie rzeczywiście rozpoczęto, jednak jeszcze się ono nie zakończyło.

 

"To rekompensata", a nie zarobek

 

"Wskutek podwyższenia opłaty dojdzie do całkowitego skonsumowania przez DPS kwoty zasądzonej przez Trybunał. Tymczasem suma ta miała stanowić rekompensatę za naruszenia praw człowieka. (...) Finansowanie dalszego pobytu skarżącego w zakładzie z pieniędzy, które dostał za przymusowe umieszczenie w tej placówce wydaje się stać w sprzeczności z celem, jakiemu powinno służyć zadośćuczynienie - stwierdził Marcin Szwed, prawnik HFPC.

 

Fundacja napisała o sprawie do pełnomocnika rządu ds. postępowań przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Poinformowała, że  sytuacja ta może "uzasadniać wznowienie postępowania przed ETPC”.

 

polsatnews.pl