Spółka budująca Nord Stream 2 poinformowała z kolei, że złożyła w odpowiednim duńskim urzędzie wniosek wraz z raportem o oddziaływaniu na środowisko dla trasy, przechodzącej przez wyłączną strefę ekonomiczną Danii na północny-zachód od wyspy Bornholm. To trasa alternatywna, nieprzechodząca przez terytorialne wody Danii - zaznaczyła spółka.

 

Nord Stream 2 AG podkreślił jednocześnie, że nie wycofuje się z procedury uzyskania pozwoleń na budowę na preferowanej przez spółkę, pierwotnej trasie, przechodzącej przez wody terytorialne Danii na południe od Bornholmu, wzdłuż pierwszego gazociągu Nord Stream.

 

Od początku roku w Danii obowiązuje nowe prawo, na mocy którego duński MSZ może zablokować budowę infrastruktury na wodach terytorialnych z powodu np. bezpieczeństwa narodowego.

 

Nord Stream 2 preferuje pierwotną trasę

 

W komunikacie Nord Stream 2 wskazano, że spółka od stycznia czeka na decyzję MSZ i w związku z tym postanowiła rozważyć trasę alternatywną, nie rezygnując jednocześnie z ubiegania się o pozwolenie na pierwotnie wskazanej trasie. W czerwcu zgodę na ułożenie dwóch nitek gazociągu Nord Stream 2 w wyłącznej strefie ekonomicznej Szwecji na Morzu Bałtyckim wydał szwedzki rząd, argumentując, że prawo krajowe i międzynarodowe nie daje rządowi możliwości odrzucenia takiego wniosku". Odpowiednie zgody na budowę wydały także Finlandia i Niemcy.

 

Nord Stream 2 to projekt liczącej 1200 km dwunitkowej magistrali gazowej z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie. Gazociąg o zdolności przesyłowej 55 mld m sześc. gazu rocznie. Według obecnego harmonogramu ma być gotowy do końca 2019 r. Jedynym właścicielem Nord Stream 2 jest Gazprom, partnerami finansowymi w przedsięwzięciu są europejskie firmy: Engie, OMV, Shell, Uniper i Wintershall.

 

PAP