W uzasadnieniu wniosku napisano, że zgodnie z przepisami każdy adwokat jest zobowiązany przyczyniać się do umacniania porządku prawnego w Polsce. "Porządek ten został drastycznie naruszony sprzecznymi z konstytucją ustawami dot. Krajowej Rady Sądownictwa i Sądu Najwyższego. Osoby zgłaszające swoje kandydatury do SN na podstawie tych ustaw czynnie uczestniczą w demontażu państwa prawa w Polsce. Powinny być wydalone z adwokatury" - czytamy w uzasadnieniu wniosku.

 

Dalsze decyzje w poniedziałek

 

Fertak przekazał, że prezydium warszawskiej ORA podejmie w poniedziałek decyzję, czy przekazać wniosek do rzecznika dyscyplinarnego warszawskiej Izby Adwokackiej. - W poniedziałek mamy posiedzenie prezydium i będziemy decydować o dalszych krokach tego pisma. Pewnie przekażemy je do rzecznika dyscyplinarnego, żeby rozpoznał to wedle właściwości - dodał.

 

Fertak wyjaśnił, że zgodnie z przepisami Rada nie posiada uprawnień do rozpoznania wniosku o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec adwokata. - Dlatego przesyłamy takie wnioski do rzecznika dyscyplinarnego w większości przypadków - dodał.

 

Pytany, ile wynosi czas oczekiwania na rozpoznanie takiego wniosku stwierdził, że może to być ok. dwóch tygodni. - Wniosek ten nie jest skomplikowany, więc wydaje mi się, że krótko. Trochę zależy to od okresu urlopowego. Raczej będzie to kwestia tygodnia bądź dwóch, ale ciężko do końca powiedzieć - powiedział Fertak.

 

W tym, że adwokat Smoczyński zdecydował się złoży wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec kolegów z warszawskiej palestry, którzy zdecydowali się ubiegać o stanowisko sędziego SN, napisała na początku tygodnia "Rzeczpospolita".

 

Odnosząc się we wtorek do tych informacji rzecznik dyscyplinarny warszawskiej izby adwokackiej Krzysztof Stępiński stwierdził w opublikowanym wówczas oświadczeniu, że nie znajduje "żadnego uzasadnienia, aby z urzędu wszcząć w tej sprawie choćby czynności sprawdzające".

 

W Sądzie Najwyższym 44 wakaty

 

W końcu czerwca w Monitorze Polskim opublikowane zostało obwieszczenie prezydenta o wolnych stanowiskach sędziego w SN - do objęcia są łącznie 44 wakaty sędziowskie.

 

Zgodnie z nową ustawą o Sądzie Najwyższym 3 lipca w stan spoczynku przeszli sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia, ustawa przewiduje też procedurę dla tych sędziów, którzy pomimo osiągnięcia tego wieku chcą dalej orzekać. Ponadto utworzone zostały w SN dwie nowe izby.

 

Do objęcia przewidzianych jest siedem wolnych stanowisk w Izbie Cywilnej SN. W Izbie Karnej SN wolne jest jedno stanowisko. W nowo powstałej Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych przewidziano 20 stanowisk do obsadzenia, a w drugiej z nowych izb, Izbie Dyscyplinarnej - 16 stanowisk.

 

W ubiegły czwartek KRS opublikowała listę 195 kandydatów na sędziów Sądu Najwyższego. Do Izby Cywilnej zgłosiło się 30 kandydatów, Izby Dyscyplinarnej - 92, Izby Karnej - 7, a Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych - 65. Jeden z kandydatów nie wskazał w zgłoszeniu do której Izby kandyduje.

 

Wśród kandydatów do SN jest 34 adwokatów, są też radcowie prawni (45) i notariusze(10 zgłoszeń), 22 pracowników naukowych, trzech kandydatów z Prokuratorii Generalnej oraz 13 prokuratorów. 24 kandydatury wpłynęły od sędziów sądów rejonowych (w tym 18 do Izby Dyscyplinarnej), 22 - sądów okręgowych, 18 sędziów apelacyjnych i trzech wojewódzkich sądów administracyjnych.

 

W czwartek prezydium Krajowej Rady Radców Prawnych zwróciło się z apelem do radców, którzy złożyli akces do Sądu Najwyższego, o ponowne rozważenie zasadności ubiegania się o stanowiska sędziów SN. Według prezydium KRRP "ubieganie się o funkcję sędziego Sądu Najwyższego w aktualnej sytuacji pozostaje w oczywistej kolizji ze sprawowaniem funkcji w samorządzie radców prawnych".

 

PAP