Zarzuty dla kierowcy cysterny z mlekiem, który spowodował śmiertelny wypadek

Polska

Prokuratura w Nowym Sączu w czwartek ma postawić zarzuty kierowcy cysterny z mlekiem, która spadła ze skarpy w miejscowości Łęka k. Nowego Sącza powodując wypadek. Zginęły w nim trzy osoby, w tym kobieta w ciąży. Mężczyzna może odpowiadać za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym lub spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym.

Pierwszy czyn zagrożony jest karą od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Drugi - od roku do 10 lat.

 

Jak informuje reporter Polsat News, nieoficjalnie świadkowie zdarzenia mówią, że w momencie zdarzenia kierowca cysterny miał trzymać w ręku telefon komórkowy. 

 

Do wypadku doszło w środę. Z nieustalonych jeszcze przyczyn  kierujący cysterną MAN zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się z trzema samochodami osobowymi: nissanem patrolem, volkswagenem passatem i oplem astrą.

 

W wyniku zdarzenia śmierć na miejscu poniósł kierujący volkswagenem 32-letni mężczyzna. Zginęli także jego 32-letnia żona w ciąży i 6-letni syn. W samochodzie była również 10-letnia córka małżeństwa, która została zabrana do szpitala.

 

Do sądeckiego szpitala trafiły także trzy osoby, które podróżowały nissanem, natomiast 19-letniego kierowcę opla przetransportowano śmigłowcem do szpitala w Krakowie.

 

48-letni kierowca samochodu ciężarowego był trzeźwy.

 

PAP, Polsat News

jm/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze