Od czerwca do połowy lipca rzekomi maklerzy regularnie dzwonili do klientów GetBacku z dużych miast. Proponowali im zakup instrumentów finansowych, który miałby zrekompensować straty poniesione w wyniku zakupu obligacji. 

 

Kilka hipotez - od wersji, zgodnie z którą za telefonami stali działający na własną rękę oszuści wietrzący okazję do zarobku, aż po proceder o bardziej zorganizowanym charakterze - przyjmują śledczy. 

 

Jak ustaliła "Rzeczpospolita", w tym wątku śledztwo ma być prowadzone pod kątem usiłowania oszustwa na szkodę obligatariuszy GetBacku.

 

PAP, rp.pl