"Będziesz siedział", "Zdrajca stanu". Protest przed Pałacem po podpisaniu nowelizacji ustaw sądowych

Polska

Kilka tysięcy osób zebrało się przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Protestowali przeciw zmianom w sądownictwie, po podpisaniu przez Andrzeja Dudę nowelizacji ustaw sądowych. Wznosili okrzyki: "Zdrajca stanu", "Konstytucja", "Będziesz siedział". Uczestnicy protestu przynieśli długopisy, jako "symbol automatycznego podpisywania ustaw", które potem wrzucili do kosza.

Początkowo przed Pałacem Prezydenckim miała odbyć się manifestacja wzywająca prezydenta do nie podpisywania ustaw sądowych. Po tym, jak okazało się, że prezydent nowelizację podpisał manifestacja przerodziła się w protest.

 

Uczestnicy mieli z sobą flagi państwowe i europejskie, zapalone świece, białe róże i transparenty, na których można było przeczytać m.in. "wolne sądy", "konstytucja: Tak, demagogia PiS: Nie", "Duda = obłuda".

 

Skandowano m.in. "wszyscy razem pięści w górę, obalimy dyktaturę", "precz z komuną", "zdrajca', 'będziesz siedział", "prezydentem jesteś słabym - długopisem do zabawy" i "zwyciężymy".

 


Na Krakowskim Przedmieściu stanęła scena, na której wszyscy chętni mogli powiedzieć dlaczego protestują. Na wypowiedź mieli symboliczne 30 sekund, bo właśnie tyle czasu mieli posłowie w trakcie debaty nad ustawą w Sejmie.

 

 

 

Demonstrujący w stolicy odśpiewali "Odę do radości", a następnie hymn Polski. Przed godziną 23 zgromadzenie oficjalnie się zakończyło.

 

Po formalnym zakończeniu manifestacji do policji podeszła grupa osób. Rzucono racę, w stronę funkcjonariuszy poleciały puste butelki, skandowano wulgarne hasła.

 

 

Demonstracje także w innych miastach

 

Demonstracje odbyły się w czwartek także w innych miastach, m.in. Szczecinie, Poznaniu, Bydgoszczy, Toruniu, Łodzi, Białymstoku, Kielcach, Krakowie i Wrocławiu.

 

We Wrocławiu w rynku zebrało się kilkaset osób. Skandowano m.in. hasła "Wrocław twierdzą demokracji" i "Solidarność nasza bronią". Do protestujących przemawiał Józef Pinior, który podkreślił że protesty dopiero się zaczynają i doprowadzą do obalenia "reżimu antyeuropejskiego".

 

- Jest protest, jesteśmy my. Będą mieli setki takich manifestacji, tysiące w całej Polsce. Ta walka dopiero się rozpoczyna. Musimy obalić reżim, który kłamie, reżim antyeuropejski, który uwłacza naszej tradycji patriotycznej, wolnościowej i walki o demokracji. Wreszcie reżim, który stawia przed sądem naszych bliskich; ludzi, którzy wykazali się odwaga w czasach podziemnej solidarności. Chodzi o Ewę Trojanowska, Izę Witkowską i Władka Frasyniuka - mówił Pinior.

 

 

W Toruniu w proteście przeciwko zmianom w sądownictwie więzło około 250 osób. Manifestujący przeszli spod siedziby Sądu Okręgowego pod pomnik Mikołaja Kopernika. Skandowali m.in.: "My bez żadnego trybu", "Rząd na bruk, bruk na rząd", "Wy łamiecie konstytucję, my robimy rewolucję". Niektórzy uczestnicy mieli ze sobą flagi Unii Europejskiej KOD-u i w tęczowych barwach.

 

"Konstytucja!", "Wolne sądy, sprawiedliwe!", "Europo nie odpuszczaj", "Unia z Polską, Polska w Unii", "Wspólny cel, wspólna sprawa", "Wolna Polska, wolni ludzie", "Opór, upór" skandowali zebrani przed gmachem sądu w Krakowie. Demonstrujący trzymając w górze zapalone świeczki odśpiewali "Odę do radości", a na zakończenie zgromadzenia hymn Polski.

 

 

Głos zabrał jeden z krakowskich adwokatów. - Adwokatura krakowska, adwokatura polska wypracowuje pewne rozwiązania, które mamy nadzieję pozwolą zatrzymać walec przetaczający się w tej chwili przez Polskę, przez sądownictwo, a w szczególności Sąd Najwyższy - mówił.

 

"Wolne wybory, wolni ludzie, wolne sądy"

 

Dodał, że kilka lat temu uczestniczył w dyskusji, czy Polska jest państwem prawa. - Padały głosy, że państwo prawo to nie jest coś dane raz na zawsze. To coś, co można porównać do horyzontu, który oddala się w miarę przybliżania się. Nastał teraz czas, że ten horyzont się oddala, ale on się i oddala, i przybliża. Wierzymy w to, że rozwiązania przez nas proponowane pozwolą, żeby Polska stała się na powrót państwem prawa - podkreślił.

 

W Poznaniu na jednym z głównych placów zebrało się, według organizatorów, ponad 4 tys. osób. Uczestnicy skandowali hasła "nie odpuszczamy", "wolne wybory, wolni ludzie, wolne sądy", ale także "wolne media".

 

 

- Cała Polska protestuje przeciwko temu, co dziś wydarzyło się w Pałacu Prezydenckim. Mam na myśli spodziewany podpis pod łamiącymi konstytucję pod tzw. ustawami sądowymi. Niestety - to jest hańba! - powiedział organizator zgromadzenia Franciszek Sterczewski.

 

Tłum zaczął skandować: "hańba!". "Prezydencie Andrzeju Dudo, z Bogiem na ustach przysięgałeś bronić naszych praw, bronić konstytucji. Co się stało? Jakim cudem, jesteś po prostu..." - mówił. Tłum zaczął skandować "zdrajca" oraz "przyrzekałeś".

 

 

Nowelizacja już opublikowana w Dzienniku Ustaw

 

Prezydent Andrzej Duda podpisał w czwartek nowelizację ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw. Sejm uchwalił ją w ubiegłym tygodniu, a Senat przegłosował w nocy z wtorku na środę.

 

W nowelizacji chodzi m.in. o zmiany procedur wyboru I prezesa SN i kwestie obsady stanowisk w tym sądzie. Nowelizacja została też już opublikowana w Dzienniku Ustaw.

 

Ustawa nowelizuje osiem ustaw, m.in. o Sądzie Najwyższym, sądach powszechnych i Krajowej Radzie Sądownictwa.

 

Określa m.in. kompetencje prokuratora generalnego do delegowania prokuratorów oraz do wyrażenia zgody na dalsze zajmowanie stanowiska przez prokuratora, który ukończył 65 lat; uprawnienia prezesa sądu do podziału czynności w sądzie, w tym skutkujących przeniesieniem sędziów i asesorów do innych wydziałów.

 

W nowelizacji uregulowano zasady wyboru i przedstawienia Prezydentowi przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN kandydatów na Pierwszego Prezesa SN.

 

polsatnews.pl, PAP

paw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze