Trzaskowski: czas odzyskać przestrzeń, którą daliśmy politykom posługującym się kłamstwem

Polska
Trzaskowski: czas odzyskać przestrzeń, którą daliśmy politykom posługującym się kłamstwem
PAP/Radek Pietruszka

Czas na politykę wysokiego "pressingu"; czas odzyskać przestrzeń, którą oddaliśmy politykom posługującym się kłamstwem i manipulacją - zapowiedział kandydat PO i Nowoczesnej na prezydenta Warszawy Rafał Trzaskowski. W stolicy odbyła się lokalna konwencja samorządowa Trzaskowskiego i Pawła Rabieja.

 

Trzaskowski zapowiedział podczas konwencji walkę z "kłamstwem" i "manipulacją" rozpowszechnianą przez polityków PiS, m.in. przez jego konkurenta do stołecznego ratusza Patryka Jakiego. - Porażka PiS w Warszawie to będzie porażka metody politycznej, którą obserwujemy od trzech lat. To będzie początek ich końca - oświadczył polityk. -Tu w Warszawie zrobimy pierwszy krok i nie będziemy się już czuli bezsilni. Pierwszy krok, który przywróci nam wpływ na to, co dzieje się w Polsce i - oczywiście - w naszym mieście - dodał.

 

- Czas na politykę wysokiego pressingu, czas odzyskać przestrzeń, którą oddaliśmy politykom posługującym się kłamstwem i manipulacją - zapowiedział Trzaskowski. W jego ocenie, Warszawa powinna być zarządzana z poziomu ulicy i przez człowieka niezależnego, a nie - jak mówił - "z mieszkania na Żoliborzu, albo z ul. Nowogrodzkiej przez namiestnika prezesa PiS".

 

Zdaniem Trzaskowskiego, w polityce najważniejsza jest wiarygodność. - Na ile wiarygodny jest wiceminister sprawiedliwości, który robi zamach na niezależne sądy, po to, żeby zapewnić sprawiedliwość tylko swoim kolegom? Minister, który przez swoją skrajną nieudolność niszczy reputację naszego kraju i naraża na szwank nasze bezpieczeństwo? - pytał polityk wskazując na swojego konkurenta, Patryka Jakiego, który jest wiceszefem MS.

 

"Ważne ile kosztuje metro, ile jest miejsc w żłobkach"

 

- To ważne, czy dziś budowanych 6 stacji metra wraz z dodatkowym taborem będzie kosztować 4, czy 8 mld zł - mówił Trzaskowski. - To ważne, czy miejsc w żłobkach w Warszawie jest 3 tys., czy blisko 8 tys. To ważne, czy wybudowanie tysiąca nowych mieszkań komunalnych będzie kosztować 135 mln zł czy 220 mln zł. To naprawdę bardzo ważne, żeby w kampanii posługiwać się prawdą, faktami, a nie mitami i fałszywymi danymi - podkreślił.

 

- Musimy zrobić pierwszy krok, żeby odzyskać język debaty. Pozwoliliśmy zawłaszczyć język tym, którzy go wykorzystują do wyzywania ludzi, żeby ich dzielić: jednych nazywają lewakami, drugich - świrami, a siebie nazywają dobrą zmianą - powiedział Trzaskowski.

 

Rabiej: priorytetem łączenie środowisk, bezpieczeństwo i wolność kultury oraz edukacji

 

Kandydat na wiceprezydenta Warszawy Paweł Rabiej mówił o trzech elementach programu wyborczego, które jego zdaniem są szczególnie ważne. Pierwszą z nich jest kwestia łączenia różnych środowisk. - Nie chcemy, żeby Warszawa była podzielona, pęknięta, skłócona. Chcemy współpracy w kwestiach, w których trzeba się porozumiewać dla dobra mieszkańców, będziemy to robili - mówił.

 

Drugim priorytetem kandydatów PO i Nowoczesnej jest bezpieczeństwo. - Ulice Warszawy muszą być bezpieczne dla ośmio- i osiemdziesięciolatków, dla rowerzystów, kierowców, pieszych. Ale nie tylko o takie bezpieczeństwo nam chodzi. Każdy musi czuć się w Warszawie bezpiecznie, nikt nie ma prawa być atakowany, napadany, czy szarpany, ani słownie, ani fizycznie - w żaden sposób - podkreślił Rabiej.

 

 

Trzecią kwestią, o której mówił Rabiej to wolność kultury i edukacji. - Warszawskie galerie i teatry, uczelnie i szkoły to arena wolnej kultury, twórczości i swobody wypowiedzi, arena nowoczesnej edukacji. Będziemy dbali, aby tak było dalej - podkreślił. Zapowiedział przykładanie szczególnej wagi do finansowania zajęć edukacyjnych, w tym pozaszkolnych, które "wypełnią lukę między tym, czego uczy rząd, a tym, czego potrzeba w nowoczesnej szkole". - Będziemy strzec, jak źrenicy oka warszawskich teatrów i inicjatyw artystycznych, by mogły wystawiać sztuki tak kontrowersyjne, jak »Klątwa« - dodał. Jego zdaniem, Warszawa w swojej historii doświadczyła dość zniewolenia, by dziś pozwolić na cenzurę "z Nowogrodzkiej albo z Torunia".

 

PAP

jm/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze