Mularczyk spyta prezes niemieckiego TK o jej stosunek do reparacji. Po tym, jak broniła Gersdorf

Świat
Mularczyk spyta prezes niemieckiego TK o jej stosunek do reparacji. Po tym, jak broniła Gersdorf
PAP/Stanisław Rozpędzik

Przygotowuję pismo do prezes niemieckiego Federalnego Trybunału Sprawiedliwości (BGH) Bettiny Limperg, w którym zapytam, czy jej obrona Małgorzaty Gersdorf nie ma związku ze stosunkiem Niemiec do kwestii reparacji dla Polski - powiedział w poniedziałek poseł Arkadiusz Mularczyk (PiS).

Małgorzata Gersdorf wygłosiła w piątek w Karlsruhe wykład zatytułowany "Państwo prawa w Polsce - stracone szanse?" Wzięła też udział w konferencji prasowej, w której uczestniczyła także Bettina Limperg.

 

Prezes niemieckiego Federalnego Trybunału Sprawiedliwości (BGH) Bettina Limperg, jak podała dpa, powiedziała w piątek, że "sytuacja w Polsce napawa (ją) największą troską". - Wychodzę z założenia, że Małgorzatę Gersdorf zwolniono z urzędu niezgodnie z prawem - oceniła. Federalny Trybunał Sprawiedliwości to niemiecki odpowiednik Sądu Najwyższego.

 

- Ponieważ pani Bettina Limperg wyraża zaniepokojenie polską reformą wymiaru sprawiedliwości, Sądu Najwyższego, będę chciał zapytać o jej stosunek do reparacji wojennych, unikania przez Niemcy odpowiedzialności za zbrodnie wojenne, dyskryminację ofiar II wojny światowej i czy przypadkiem obrona pani Gersdorf nie ma związku z problematyką reparacji wojennych - powiedział Mularczyk, który jest przewodniczącym parlamentarnego zespołu ds. oszacowania wysokości odszkodowań należnych Polsce od Niemiec za szkody wyrządzone w trakcie II wojny światowej.

 

Poseł przekazał też, że pismo do prezes Federalnego Trybunału Sprawiedliwości jest obecnie przygotowywane i zostanie wysłane jeszcze w tym tygodniu.

 

Polacy "nie mają prawa do sądu w sprawach o zbrodnie wojenne"

 

Mularczyk dodał, że w piśmie tym chce zapytać Limperg, czy "niepokój" Niemiec o reformę polskiego wymiaru sprawiedliwości nie jest związany "z obawą o naruszenie status quo który obowiązuje". Według niego, obecnie Polacy "nie mają prawa do sądu w sprawach o zbrodnie wojenne".

 

Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, w dniu następującym po upływie trzech miesięcy od tego terminu w stan spoczynku przeszli z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. W związku z tym od 4 lipca przestali - według ustawy - pełnić swoje funkcje. Mogą dalej orzekać, jeśli w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie przez nich stanowiska sędziego SN. Gersdorf, która ukończyła 65. rok życia, nie złożyła takiego oświadczenia.

 

Gersdorf - wybrana na I prezesa SN w 2014 r. - podkreślała wielokrotnie, że kadencja I prezesa SN zgodnie z konstytucją trwa 6 lat. Zostałam prawidłowo powołana na stanowisko I prezes Sądu Najwyższego; zgodnie z Konstytucją moja kadencja w SN trwa do 30 kwietnia 2020 roku i nie może zostać skrócona żadną ustawą - napisała sędzia Gersdorf w liście skierowanym do prezydenta Andrzeja Dudy.

 

PAP

mr/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie