To również im w pierwszej kolejności dziękował Bargiel, zaznaczając, że bez wsparcia różnych instytucji czy firm nie byłby w stanie realizować celów z najwyższej półki.

 

- Jesteśmy dumni, że mogliśmy wesprzeć Andrzeja Bargiela w tym wielkim wyczynie. Jędrek, pokazałeś siłę Żubra! - powiedział prezes Banku Pekao S.A. Michał Krupiński.

 

 

Jak dodał, sięganie tam, gdzie wzrok nie sięga, realizowanie celów, o których inni nawet nie pomyśleli to coś, co wyróżnia Bargiela w jego działalności wysokogórskiej.

 

- Takie podejście do sportu jest nam szczególnie bliskie, gdyż są to również cechy Banku Pekao S.A. w jego działalności biznesowej. Dlatego postanowiliśmy wesprzeć projekt zdobycia i zjazdu na nartach z drugiego szczytu ziemi - K2. Andrzej Bargiel idzie śladem wielkich polskich himalaistów, którzy w najwyższych górach świata wytyczali nowe ścieżki, pokazywali, że niemożliwe nie istnieje - zaznaczył Krupiński.

 

"Mnie to na przykład zatkało! Jędrek Bargiel Jesteś wielki!" - oceniła Justyna Kowalczyk, mistrzyni olimpijska w biegach narciarskich.

 

 

Z kolei pierwszy zimowy zdobywca Everestu Leszek Cichy zwrócił uwagę, że "zjazd na nartach z tak niebezpiecznego szczytu, jakim jest K2 to wyzwanie dla absolutnej światowej czołówki narciarzy ekstremalnych".

 

"Andrzej dokonał czegoś naprawdę wielkiego, co trudno sobie nawet wyobrazić" - podkreślił.

 

Maciej Szopa z firmy Salomon zauważył, że dla większości himalaistów samo wejście na wierzchołek K2 jest ogromnym sukcesem.

 

"Jak dotychczas góra ta opierała się wszelkim próbom zdobycia jej w zimie, w tym tegorocznej narodowej wyprawie pod kierownictwem Krzysztofa Wielickiego. Dokonanie tego historycznego zjazdu miał w planach również doskonały słoweński narciarz Davo Karnicar, ale zeszłoroczna próba zakończyła się jednak niepowodzeniem" - przypomniał.

 

PAP