Policyjny związkowiec: funkcjonariusze nie powinni bronić Sejmu. Niech to robi Straż Marszałkowska

Polska
Policyjny związkowiec: funkcjonariusze nie powinni bronić Sejmu. Niech to  robi Straż Marszałkowska
Polsat News

Szef policyjnych związków zawodowych w ostrym oświadczeniu napisał, że "od ochrony Sejmu jest Straż Marszałkowska i Służba Ochrony Państwa", a nie policja, która powinna "stać na straży bezpieczeństwa obywateli". Jeden z liderów KOD Radomir Szumełda napisał do policjantów, że współczuje "wykonywania podłych rozkazów". Z kolei adwokat Jarosław Kaczyński zarzuca policji przekroczenie uprawnień".

Interwencji policji przed Sejmem nie popiera szef policyjnych związków zawodowych Rafał Jankowski, który napisał w oświadczeniu opublikowanym w internecie, że "od ochrony Sejmu RP jest Straż Marszałkowska i Służba Ochrony Państwa".

 

Od ochrony Sejmu dawne "borowiki" i Straż Marszałkowska

 

Jankowski potępia postawienie policjantów przed Sejmem, aby bronili go przed krytykami zmian w prawie, które wprowadza PiS. "Negatywnie oceniam wykorzystywanie Policji dla uzyskania doraźnego interesu politycznego przez różne środowiska polityczne. Jestem pewien, że funkcjonariusze Policji pod Sejmem RP działali na rozkaz i w granicach obowiązującego prawa" - pisze Jankowski.

 

Jednocześnie broni on postępowania funkcjonariuszy, które jego zdaniem nie łamie prawa: "Polska Policja i jej funkcjonariusze realizują zadania wynikające z ustawowych obowiązków i składanej roty ślubowania, stojąc przede wszystkim na straży bezpieczeństwa wewnętrznego naszej Ojczyzny i jej mieszkańców" - napisał Jankowski.

 

W piątkowy wieczór przed Sejmem kilkuset funkcjonariuszy utworzyło kordon i wyłapywało ze zgromadzonego tłumu protestujących przeciwko zmianom w prawie, a zwłaszcza przeciwko nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym. Policja zarzuciła m.in. że demonstrujący zranili policjanta. W rozmowie z Polsat News działacze, którzy brali udział w proteście powiedzieli, ze policjanci sami się zranili, gdy jeden z nich uderzył megafon. Urządzenie trafiło w twarz innego funkcjonariusza i go skaleczyło.

 

Szef policyjnych związków zawodowych uważa, że wciąganie podległej szefowi MSWiA Joachimowi Brudzińskiemu formacji w tłumienie politycznych protestów jest niewłaściwe.

 

"Jesteśmy apolityczną formacją i włączanie Policji w polityczną retorykę jest niedopuszczalne, spowoduje to utratę zaufania Polaków do naszej formacji, zaufania które budowane jest codzienną trudną służbą tysięcy policjantów" - wytyka związkowiec negatywne konsekwencje użycia funkcjonariuszy do rozbijania demonstracji.

 

Uważa on, ze zadanie ochrony Sejmu w czasie politycznych demonstracji powinien realizować kto inny.

 

"Nie mam wątpliwości, że Policja i policjanci powinni być i będą zawsze tam, gdzie oczekują tego mieszkańcy naszego kraju. Nie mam też wątpliwości, że od ochrony Sejmu RP jest Straż Marszałkowska i Służba Ochrony Państwa" - dodał przewodniczący zarządu głównego NSZZ Policjantów.

 

Kaczyński alarmuje: policja nadużyła uprawnień

 

Innego zdania jest adwokat Jarosław Kaczyński, który wezwał na Twitterze przed Sejm na konferencję, podczas której ma poinformować o "nadużyciu uprawnień przez policjantów" interweniujących podczas piątkowego protestu na ul. Wiejskiej. Adwokat reprezentował osoby zatrzymane, które zostały przewiezione do komendy policji na ul. Wilczej. Interweniował m.in. w sprawie zatrzymanego Dawida Winiarskiego, o którym Obywatele RP informowali, że został przez funkcjonariuszy pobity.

 

Konferencja adwokata ma się odbyć w niedzielę o godzinie 11 przed parlamentem.

 

 

"Wszyscy zatrzymani w dniu wczorajszym protestujący zostali zwolnienie. Przedstawiono im zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej. Nie przyznali się do winy. Czekamy na monitoring" - napisał wcześniej Kaczyński.

 

 

List do policji napisał jeden z liderów KOD Radomir Szumełda. W opublikowanym na Facebooku manifeście skierowanym do funkcjonariuszy stojących w kordonie przed Sejmem napisał m.in.: "Policjantki i Policjanci. Jestem z KOD, jestem zwykłym obywatelem i Polakiem, podobnie jak Wy. Mam ogromny szacunek dla Waszej pracy, jak zdecydowana większość społeczeństwa. Niestety nie mam żadnego szacunku dla Waszych przełożonych, którzy wysyłają Was przeciwko nam."

 

"Współczuję. Wykonujecie podłe rozkazy"

 

"W całej swojej historii Polska nie miała tak wielkiej szansy na pokój i dobrobyt jak obecnie, kiedy staliśmy się członkami demokratycznej wspólnoty międzynarodowej, w tym przede wszystkim Unii Europejskiej" - pisze Szumełda.

 

"Teraz to wszystko jest niweczone, a między nami stoją zasieki, policyjne barierki, a temu wszystkiemu towarzyszy dużo silnych, negatywnych emocji. Ofiary tych głupich, politycznych decyzji Waszych przełożonych, już są. W ostatnich dniach jest ich coraz więcej" - kontynuuje działacz KOD.

 

"Bardzo współczuję Wam, kiedy jesteście zmuszani do wykonywania podłych rozkazów. Z jednym z Was rozmawiałem w czwartek w nocy pod Sejmem i dało się wyczuć z jakim osobistym dramatem ten chłopak się mierzy. Pamiętam jego życzenie, żeby ta władza przegrała wybory i żeby ten koszmar się wreszcie skończył" - napisał Radomir Szumełda.

 

 

Brudziński: "propozycja dla »kozaków«"

 

"Mam propozycję dla »kozaków« i ich »pochlipujących« obrońców z posłem Szczerbą na czele" - napisał tymczasem w komentarzy do protestów przeciwko zgłaszanym przez opozycje nadużyciom minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński. Tym "którzy atakowali funkcjonariuszy @Policja_KSP pod Sejmem" zaproponował: "niech spróbują zaatakować podczas manifestacji w podobny sposób policjanta w Izraelu, albo USA".

 

 

 

polsatnews.pl

hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze