"Hańba", "zdrada". Ostre komentarze po konferencji Trumpa; także polityków Partii Republikańskiej

Świat
"Hańba", "zdrada". Ostre komentarze po konferencji Trumpa; także polityków Partii Republikańskiej
PAP/EPA/ANATOLY MALTSEV

Politycy bardzo ostro skomentowali wspólną konferencję Donalda Trumpa z Władimirem Putinem. "Hańba" i "zdrada", to łagodniejsze z ocen. Były szef CIA nazwał wypowiedzi Trumpa "imbecylnymi". Poszło o rzekomy wpływ rosyjskiego wywiadu na kampanię prezydencką w USA. Trump uznał, że wierzy w zapewnienia Putina, że ingerencji nie było. Tymczasem w USA aresztowano 29-latkę podejrzewaną o szpiegostwo.

Temat ingerencji Rosji w wybory prezydenckie w USA pojawił się, gdyż przed spotkaniem głów państwa specjalny prokurator oskarżył 12 agentów rosyjskiego wywiadu o działania hakerskie w trakcie kampanii. 

 

Dziennikarz agencji AP zapytał Trumpa wprost: "komu pan wierzy?". Zwracając uwagę, że Putin zaprzeczył, by Rosja "ingerowała w amerykańskie wybory, ale wszystkie agencje wywiadowcze w USA oceniają, że doszło do takiej ingerencji".


Prezydent USA zauważył, że obie strony odpowiadają za złe stosunki. Podkreślił , że "prezydent Putin powiedział mu, że za ingerencją w wybory nie stała Rosja". - Ja nie widzę żadnego powodu, dla którego Rosjanie mieliby to zrobić - uznał Trump.

 

"Słowa Trumpa wskazały, że siedzi w kieszeni Putina"

 

Wypowiedzi Trumpa wywołały oburzenie nie tylko amerykańskich polityków. W sieciach społecznościowych komentatorzy byli dla amerykańskiego prezydenta bezlitośni.

 

Były szef CIA John O. Brennan napisał na Twitterze  wprost: "Konferencja Donalda Trumpa przekroczyła próg »przestępstw urzędniczych«. To nie było nic innego jak zdrada. Słowa Trumpa nie tylko były imbecylne, ale wskazały, że siedzi w kieszeni Putina. Republikańscy patrioci: gdzie jesteście?". 

 

 

"Dwie godziny sama na sam z agentem KGB"

 

Wypowiedź Trumpa ostro ocenił również Garri Kasparow. Arcymistrz szachowy i krytyk prezydenta Rosji zauważył na Twitterze, że słowa prezydenta USA to "najczarniejsza godzina w historii amerykańskich prezydentów". Ocenił, że Trump spełnił marzenia Putina - "równość w relacjach z USA, pomimo jego dyktatury i agresji". Zdaniem Kasparowa to, co robi Trump, jest "przytłaczającym przejawem słabości lub zdrady".

Kasparow spotkanie nazwał "żałosnym" i stwierdził, że w Helsinkach nie doszło do spotkania prezydenta USA z prezydentem Rosji, bo tak naprawdę nie reprezentują oni swoich krajów, ale, że po prostu Trump "spędził dwie godziny sam na sam z agentem KGB".

 

Jeff Flake: to skandaliczne 

 

Krytyki prezydentowi USA nie szczędzili również politycy z Partii Republikańskiej. Senator Lindsey Graham uznał, że została "stracona okazja, by prezydent Trump podkreślił, że Rosja jest odpowiedzialna za ingerencję w wybory w 2016 r." oraz, że przez to "nie pojawiło się ostrzeżenie dla Rosji (przed podjęciem podobnych działań - red.) przed następnymi wyborami w USA".

 

Ze smutkiem zauważył, że odpowiedzi Trumpa na pytania dziennikarzy w Rosji zostaną przyjęte jako oznaka słabości. 

 

W słowach nie przebierał Republikanin Jeff Flake, który napisał: "Nie sądziłem, iż doczekam dnia, w którym amerykański prezydent stanie obok prezydenta Rosji i obwini USA za rosyjską agresję. To skandaliczne". 

 

 

Członek senackiej komisji ds. wywiadu Mark Warner słowa Trumpa określił dosadniej: "kompletna hańba".

 

"Należy położyć kres niecnym atakom Rosji na demokrację"

 

"Prezydent musi uznać, że Rosja nie jest naszym przyjacielem" - skomentował wystąpienie Trumpa lider Republikanów w Kongresie Paul Ryan. "Nie ma wątpliwości, że Moskwa ingerowała w wybory w 2016 roku - podkreślał Ryan w wydanym oświadczeniu i zapewniał, że "nie ma moralnej równowagi między Stanami Zjednoczonymi i Rosją, która pozostaje wroga wobec naszych podstawowych wartości i ideałów".

 

"USA muszą się skoncentrować na pociągnięciu Rosji do odpowiedzialności i położyć kres jej niecnym atakom na demokrację" - napisał Ryan.

 

John McCain nazwał spotkanie "tragiczną pomyłką"

 

Wpływowy republikański senator John McCain, szef komisji sił zbrojnych, wydał oświadczenie, w którym nazwał spotkanie Trumpa z prezydentem Władimirem Putinem "tragiczną pomyłką".

 

Lider Demokratów w Senacie Chuck Schumer powiedział po wystąpieniu Trumpa, że zespół doradców ds. bezpieczeństwa, który towarzyszył mu podczas spotkania z Putinem powinien natychmiast złożyć zeznania w Kongresie.

 

Na Twitterze dodał, że "miliony Amerykanów nadal mogą się zastanawiać, czy jedynym wyjaśnieniem jego zachowania (Trumpa - red.) nie jest to, że prezydent Putin posiada materiały mogące zaszkodzić prezydentowi Trumpowi".

 

 

Aresztowano podejrzaną o szpiegowanie dla Rosji

 

W tym samym czasie, kiedy wpływowi politycy krytykowali słowa Trumpa, Reuters przekazał informację o zatrzymaniu w Waszyngtonie 29-letniej kobiety oskarżanej o szpiegowanie na rzecz Rosji.  

 

Departament Sprawiedliwości potwierdził w poniedziałek, że dzień wcześniej zatrzymano 29-letnią Marię Butinę, która miała "infiltrować środowiska polityczne". Jej przesłuchanie ma się odbyć w środę.

 

PAP, Reuters, polsatnews.pl

grz/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze