Wiśnie zostaną na drzewach, bo ceny ich skupu są zbyt niskie. Sadownicy będą protestować w Warszawie

Biznes
Wiśnie zostaną na drzewach, bo ceny ich skupu są zbyt niskie. Sadownicy będą protestować w Warszawie
Pixabay/Free-Photos

Duża część wiśni zostanie w tym roku na drzewach - sadownicy nie chcą ich zbierać z powodu zbyt niskich cen w skupie. Za kilogram owoców skupujący płacą pomiędzy 0,9 do 1,3 zł, a po odliczeniu 0,8 zł pracownikowi za zrywanie, sadownikowi nie pozostaje prawie nic. Związek Sadowników RP domaga się "doraźnej poprawy sytuacji" i apeluje o udział w proteście 13 lipca w Warszawie.

- Moje wiśnie niebawem dojrzeją, ale nie wiem, czy będzie sens je zbierać - mówi "Gazecie Pomorskiej" Jan Sikora, sadownik z województwa pomorskiego.

 

Mężczyzna wylicza: jeśli skupujący płacą 1,5 zł za kilogram tych owoców, a pracownikowi trzeba dać co najmniej 80 groszy za zerwanie kilograma, to lepiej dać sobie spokój i wiśnie zostawić na drzewach.

 

Co więcej, przy zbiorze wiśni pracownicy często chcą zarobić minimum złotówkę za kilogram. - Co zostałoby właścicielowi sadu, jeśli niewiele więcej płacą sadownikom przetwórcy?! - powiedział Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP.

 

Ta sytuacja zmusiła sadowników do protestu.

"Nie możemy pozwolić, aby nasze gospodarstwa upadły"

 

"W związku z nieuzasadnionymi, bardzo niskimi cenami skupu owoców do przetwórstwa Związek Sadowników RP zwraca się do wszystkich polskich sadowników i apeluje o wspólny z innymi branżami rolnictwa udział w proteście 13 lipca br. w Warszawie" - napisał w apelu Związek Sadowników RP.

 

Sadownicy zbiorą się na placu przed Pałacem Kultury i Nauki o godz. 11:30, skąd przejdą razem na Plac Konstytucji. O godzinie 13:00 rozpocznie się protest i wspólny przemarsz razem z innymi, dotkniętymi kryzysem branżami polskiego rolnictwa, przed Kancelarię Premiera. 

 

Protestujący będą domagać się "szybkiej reakcji i doraźnej poprawy sytuacji". "Dziś wszyscy powinniśmy być razem i solidarni ze sobą. Niezależnie od poglądów musimy wykazać jedność. Nie możemy pozwolić, aby nasze gospodarstwa upadły, a rodziny pozostały bez środków do życia. Decyzję o uczestnictwie w proteście, podobnie jak decyzję, czy zrywać i sprzedawać owoce po tak skandalicznej cenie sadownicy powinni podjąć w oparciu o swoje sumienie" – czytamy w apelu Związku Sadowników.

 

pomorska.pl, polsatnews.pl

mr/paw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze