Związki zawodowe fabryki Fiata w Melfi na południu Włoch zapowiedziały, że od niedzieli od godz. 22 rozpoczynają dwudniowy strajk.


Pracowników Fiata, który jest głównym sponsorem klubu z Turynu, oburzyła informacja o cenie, jaką Juventus zapłaci za portugalskiego piłkarza - 112 mln euro, a więc prawie pół miliarda złotych.  Równie nie do zaakceptowania są przez nich zarobki Ronaldo - 30 milionów euro netto rocznie plus premie.

 

Pracownicy zmuszeni są do życia na zasiłku


Związkowcy wydali komunikat, w którym przypomniano, że do gigantycznej transakcji doszło w chwili, kiedy pracownicy fabryk włoskiego koncernu motoryzacyjnego wysyłani są na przymusowe urlopy i zmuszeni są do życia na zasiłku.


Podkreśli, że nie mogą się zgodzić zarówno na wydanie takiej kwoty na zakup piłkarza, który możliwy był tylko dzięki ich ciężkiej pracy, ale również na ogromną dysproporcję pomiędzy ich zarobkami a zarobkami nowego zawodnika z Turynu.


Fabryka w Melfi zatrudnia osiem tysięcy pracowników, ale nie jest jedyną, której załoga nie zgadza się z transferem Ronaldo. Do protestów doszło również przed fabryką Fiata w Pomigliano d’Arco w pobliżu Neapolu.

 

Fiat Chrysler chce sprzedawać rocznie 3,3 mln aut


Pracownicy koncernu protestują, a tymczasem włoska rodzina Agnellich, która rządzi Juventusem od ponad 90 lat, zaciera ręce. Do nich należy bowiem Fiat Chrysler, produkujący auta marki Jeepa, którego logo widnieje na koszulkach piłkarzy Juventusu. Rocznie Fiat wydaje na klub 30 mln euro.
 

Firma prognozuje globalną sprzedaż w tym roku na poziomie 1,9 miliona aut, czyli ponad dwukrotnie więcej niż 730 tys. egzemplarzy sprzedanych pięć lat temu.
 

Sergio Marchionne, szef koncernu Fiata Chryslera, chce sprzedawać rocznie 3,3 miliona samochodów do roku 2022. W osiągnięciu tego celu ma pomóc Cristiano Ronaldo.

 

Rośnie sprzedaż koszulek z Ronaldo. Również tych nielegalnych

 

Włosi, wyłączając pracowników turyńskiego giganta motoryzacyjnego, już zarabiają na transferze Portugalczyka. Media informują, że w Turynie rozchwytywane są biało-czarne koszulki Juventusu z nazwiskiem Ronaldo i numerem 7. Fabryka pracuje pełną parą, a wszędzie do punktów sprzedaży ustawiają się długie kolejki.

 

Wielu mieszkańców stolicy Piemontu chodzi po mieście w takich nowych koszulkach. Te oficjalne kosztują od 84 do 144 euro. Trwa też sprzedaż nielegalnych koszulek. Pierwsze pojawiły się w nadmorskim kurorcie Cattolica zanim jeszcze ogłoszono definitywnie, że CR7 przechodzi do klubu Serie A.

 

Na przejściu Ronaldo z Realu Madryt do Juventusu zarabiają również akcjonariusze. Akcje Juventusu zaliczyły skok o prawie 40 proc.

 

Bloomberg, PAP, polsatnews.pl