- Nie będzie żadnych dodatkowych wydatków - powiedział Conte na konferencji prasowej, odnosząc się do apelu prezydenta USA Donalda Trumpa do państw członkowskich NATO o ich podniesienie.

 

Szef rządu zaznaczył następnie, że wkład Włoch ma nie tylko aspekt finansowy, ale także polega na udziale w operacjach i misjach.

 

- Włochy uczestniczą w strategicznych misjach, których wartość zamierzamy podnieść - dodał Giuseppe Conte. Wyraził opinię, że udział w misjach należy uznać nie tylko za bezpośrednie wydatki, ale musi również zostać uznany za "wartość dodatkową z finansowego punktu widzenia".

 

"Problem podniesiony przez Trumpa istnieje"

 

Odnosząc się do poruszonej przez amerykańskiego przywódcę kwestii rozłożenia obciążeń finansowych, włoski premier stwierdził: "Problem podniesiony przez Trumpa istnieje".

 

- Kiedy USA mówią, że ich wydatki są nadmiernie obciążające w porównaniu z innymi krajami, jest to fakt. Nie możemy powiedzieć, że problem nie istnieje, również dlatego, że z biegiem czasu NATO przeszło ewolucję - podkreślił Conte.

 

Wyjaśnił, że nie słyszał, aby Trump groził wyjściem z NATO, o czym wcześniej informowały niektóre źródła i co zdementował też prezydent Francji Emmanuel Macron.

 

Zdaniem włoskiego premiera wkład na rzecz Sojuszu powinien być uznawany także przez Unię Europejską. - Jeśli dokonuję inwestycji na rzecz NATO, to może należy zaksięgować to także w budżecie w ramach UE? - zapytał.

 

W jego opinii "otwarta" pozostaje kwestia, jak to zrobić.

 

Włochy nie będą "Kopciuszkiem w NATO"

 

Conte zapewnił, że rząd Włoch nie zamierza wykorzystywać dobrych relacji z prezydentem Trumpem, by pełnić rolę "Kopciuszka w NATO". Rzym - zaznaczył - chce rozpocząć proces refleksji nad kryteriami wkładu poszczególnych państw.

 

Na konferencji prasowej premier Conte ogłosił także, że przygotowuje list do przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claude'a Junckera i szefa Rady Europejskiego Donalda Tuska, by "ponaglić Unię" do realizacji ustaleń w sprawie migracji, które zapadły na ostatnim szczycie.

 

Ujawnił, że w liście tym znajdzie się apel o zmianę charakteru unijnej misji patrolowania Morza Śródziemnego "Sophia". Postulat ten ma związek ze stanowiskiem nowego rządu w Rzymie, który sprzeciwia się temu, by wszystkie zagraniczne statki ratujące migrantów na morzu przewoziły ich następnie wyłącznie do portów we Włoszech.

 

PAP