Mucha: wysoce prawdopodobne spotkanie prezydenta Dudy z prezydentem Trumpem w Białym Domu

Polska

- Wysoce prawdopodobne jest spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z prezydentem USA Donaldem Trumpem także w Białym Domu - powiedział w programie "Graffiti" wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha. Dodał, że temat ten pojawił się podczas rozmów prezydentów na szczycie NATO w środę.

W środę przy okazji szczytu NATO prezydent Andrzej Duda dwukrotnie rozmawiał z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Z informacji Kancelarii Prezydenta RP wynika, że rozmowy prezydentów dotyczyły m.in. kwestii wzmocnienia polsko-amerykańskiej współpracy wojskowej w zakresie sprzętu, współpracy jednostek wojskowych oraz zwiększenia obecności wojsk amerykańskich w Polsce.

 

Paweł Mucha pytany w Polsat News, o czym rozmawiał prezydent Duda z Donaldem Trumpem wskazał, że "była to bardzo dobra rozmowa, która pokazuje, że relacje polsko-amerykańskie są szczególne". - Widać, że szczególne więzi pomiędzy Polską i Ameryką podkreślane są przez szczególną wieź, jaką ma prezydent Duda z prezydentem Donaldem Trumpem. To są serdeczne i dobre relacje - zaznaczył.

 

"Kalendarze zawsze muszą być uzgodnione"

 

Mucha był też pytany, czy podczas rozmów głów państw Andrzej Duda został zaproszony do Białego Domu. - Jest już tak, że te wypowiedzi się pojawiają w przestrzeni publicznej, ale myślę, że kiedy te komunikaty będą ostateczne, to opinia publiczna będzie się dowiadywać o wszystkich szczegółach - oświadczył.

 

Wiceszef Kancelarii Prezydenta RP podkreślił, że prezydent Duda często spotyka się z prezydentem Trumpem, ale - jak powiedział - "wysoce prawdopodobne jest spotkanie także w Białym Domu". Dopytywany, czy ten temat pojawił się podczas środowego spotkania głów państw, Mucha potwierdził: "pojawił się on także w tej rozmowie". Dodał, że "kalendarze zawsze muszą być uzgodnione".

 

 

Wynagrodzenie Gersdorf

 

Kierujący pracami Sądu Najwyższego sędzia Józef Iwulski zapowiedział w środę w Polsat News, że będzie wypłacał wynagrodzenie prof. Małgorzacie Gersdorf takie, jak każdemu innemu pracownikowi świadczącemu pracę, czy korzystającemu z urlopu. 

 

O słowa Iwulskiego pytany był wiceszef kancelarii prezydenta Paweł Mucha.

 

- Z tego co wiem, jest wypowiedź kierującego Sądem Najwyższym, że zamierza jej tak (normalnie - red.) wypłacać. Co to znaczy "normalnie"? Moim zdaniem normalnie to znaczy 75 proc. uposażenia tak, jak dla sędziego w stanie spoczynku - powiedział Mucha.

 

Wyraził pogląd, że jeżeli prof. Gersdorf będzie miała wypłacane pełne uposażenie, to "jest roszczenie o zwrot tego wynagrodzenia, które jest nienależne".

 

- Sędziowie w Sądzie Najwyższym zarabiają bardzo godnie i to są bardzo przyzwoite pieniądze i bardzo dobrze. Natomiast to nie jest tak, że te 75 proc. to jest taka kwota, które powoduje jakieś zubożenie nagłe, ale te 25 proc. jest po prostu nienależne - dodał prezydencki minister.

 

Reforma sądownictwa

 

Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, w dniu następującym po upływie trzech miesięcy od tego terminu w stan spoczynku przeszli z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. W związku z tym od 4 lipca przestali - według ustawy - pełnić swoje funkcje.

 

Mogą dalej orzekać, jeśli w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie przez nich stanowiska sędziego SN. Małgorzata Gersdorf, która ukończyła 65. rok życia, nie złożyła takiego oświadczenia. Gersdorf - wybrana na I prezesa SN w 2014 r. - podkreślała wielokrotnie, że kadencja I prezesa SN zgodnie z konstytucją trwa 6 lat.

 

 

PAP, Polsat News

nro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze