Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, w dniu następującym po upływie trzech miesięcy od tego terminu w stan spoczynku przeszli z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. W związku z tym od 4 lipca przestali - według ustawy - pełnić swoje funkcje. Mogą dalej orzekać, jeśli w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie przez nich stanowiska sędziego SN. Małgorzata Gersdorf, która ukończyła 65. rok życia, nie złożyła takiego oświadczenia. Gersdorf - wybrana na I prezesa SN w 2014 r. - podkreślała wielokrotnie, że kadencja I prezesa SN zgodnie z konstytucją trwa 6 lat.

 

Według komunikatu Kancelarii Prezydenta sędzia Józef Iwulski od 4 lipca - z mocy ustawy, a nie decyzji I prezesa SN - kieruje pracami Sądu Najwyższego.

 

"Gersdorf pozostaje prezes SN do 2020 r."

 

Laskowski zapytany w Polskim Radiu 24, jaki jest obecny status sędzi Małgorzaty Gersdorf, czy nadal pełni funkcję I prezes SN odpowiedział, że "uważa, że nadal (jest) I prezesem Sądu Najwyższego". - Nie jestem w tym poglądzie odosobniony, bo razem ze mną wyznają go wszyscy w zasadzie sędziowie Sądu Najwyższego - podkreślił sędzia. Jak dodał, szczególnie ci, którzy brali udział w wydaniu pod koniec czerwca przez Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN uchwały, która głosi, że zgodnie z konstytucją prezes Gersdorf pozostaje I prezes SN do dnia 30 kwietnia 2020 r., a także m.in. konstytucjonalności i naukowcy.

 

Rzecznik SN został też zapytany o sprawę uposażenia Małgorzaty Gersdorf podczas trwającego obecnie jej urlopu. - Pan prezes Iwulski w tej sprawie już podjął decyzję i dzisiaj ją ogłosił wręcz, że będzie wypłacał wynagrodzenie, czyli takie jak każdemu innemu pracownikowi, czy świadczącemu pracę, czy korzystającemu z urlopu. Decyzja jest w tej sprawie podjęta. Ona jest zgodna także z tym poglądem, że pani prezes jest I prezesem Sądu Najwyższego i taki mamy stan na dzisiaj - oświadczył sędzia Laskowski.

 

Pytany, na jakiej podstawie wnioskuje, że Gersdorf pełni nadal funkcję I prezes SN, Laskowski odpowiedział: "wnioskujemy tak wprost z konstytucji". - To akurat nie wymaga wielkiego przygotowania prawniczego. Lektura stosownego przepisu konstytucji prowadzi do wniosku, że kadencja I prezesa Sądu Najwyższego trwa 6 lat i wiadomo, kiedy w przypadku pani prezes powinna się zakończyć, to jest kwiecień 2020 r. - mówił rzecznik SN. Jak dodał, "nie można w drodze ustawy, czyli aktu normatywnego niższego rzędu niż konstytucja, wprowadzać w trakcie gry dodatkowych warunków".

 

"Nie w trakcie pełnienia kadencji"

 

Laskowski zapytany, czy można traktować konstytucję wybiórczo, odpowiedział: "nie stosujemy jej wybiórczo". Prowadzący przytoczył art. 180 pkt. 4 konstytucji, który brzmi: "Ustawa określa granicę wieku, po osiągnięciu której sędziowie przechodzą w stan spoczynku". Laskowski podkreślił, że można wprowadzać granice przechodzenia w stan spoczynku, ale nie w trakcie pełnienia kadencji. "Gdyby w stosunku do nowego prezesa Sądu Najwyższego określono wcześniej warunki, inne niż dotychczas, to wtedy nikt nie miałby wątpliwości, że jest to zgodne z konstytucją" - dodał rzecznik SN.

 

"Zasady są takie, że kadencja jest po coś. Po co się w ogóle tworzy kadencyjność pewnych funkcji? Właśnie po to, żeby zapewnić danej osobie bezpieczeństwo, że w trakcie upływu tej kadencji nie będzie się wprowadzać dodatkowych warunków, nie będzie się określać nowych warunków i nie będzie się w tej drodze pozbawiać danej osoby funkcji" - zauważył sędzia.

 

Laskowski mówił również, że w przypadku nie złożenie przez części sędziów, w tym sędzi Gersdorf, wniosku do prezydenta o możliwość dalszego orzekania po ukończeniu 65 roku życia. Przyznał, że wynika to "z bronienia konsekwentnie reguł i wartości".

 

PAP