O zawartym porozumieniu dotyczącym warunków pracy pielęgniarek i położnych minister Szumowski poinformował na wspólnym briefingu z prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Zofią Małas oraz przewodniczącą Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Krystyną Ptok.

 

 

"Strony doszły do porozumienia"

 

- Wczoraj o 23 strony doszły do porozumienia i zostało (ono) zawarte. Porozumienie to jest odpowiedzią na oczekiwania środowiska pielęgniarek i położnych, które postulowały stabilizację sytuacji związanych z dodatkami - poinformował Szumowski.

 

Szef resortu zdrowia podkreślił, że było wiele sytuacji, kiedy "dodatki były nieprzekazywane, bądź przekazywane w sposób nie do końca właściwy". - Chcieliśmy, aby pielęgniarki i położne w Polsce czuły się bezpiecznie, żeby ten dodatek, który wypłacamy regularnie, był zabezpieczony w podstawie wynagrodzenia, tak żeby każda z pielęgniarek wiedziała, że te pieniądze, które jej się należą, są i muszą być wypłacane - powiedział Szumowski.

 

Nie ma już czasowych rozwiązań

 

Dodał, że w sytuacji włączenia dodatku do wynagrodzenia "ta forma i to rozwiązanie jest stałe, nie ma już czasowych rozwiązań i czasowych dodatków".

 

W ostatnich dniach do protestów pielęgniarek doszło m.in. w trzech szpitalach w Lublinie oraz w dwóch szpitalach wojewódzkich na Podkarpaciu. Pielęgniarki masowo przedstawiały zwolnienia lekarskie, a w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym nr 4 w Lublinie w poniedziałek rozpoczęły strajk. Protestujące domagają się zwiększenia uposażenia zasadniczego. Na godzinę 13 w Lublinie zaplanowano Posiedzenie Społecznej Rady ds. Ochrony Zdrowia z udziałem wiceminister zdrowia Józefy Szczurek-Żelazko.

 

PAP