- Postępowanie rozpoczęło się w 7 czerwca 2018 roku. Badaliśmy, czy ta transakcja będzie miała negatywny wpływ na konkurencję, nasze badania wykazały, że nie zagrozi jej, dlatego wydaliśmy zgodę - poinformował polsatnews.pl Maciej Chmielowski z zespołu prasowego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Prezes UOKiK zgodził się na transakcję 25 czerwca.

 

Państwowy fundusz przejmie 100 proc. akcji

 

Rynek-kolejowy.pl cytuje treść decyzji UOKiK i pisze, że została podjęta po przeprowadzeniu postępowania antymonopolowego, ale prezes UOKiK odstąpił od jej uzasadnienia "z uwagi na fakt, iż decyzja w całości uwzględnia żądanie strony, nie rozstrzyga przy tym spornych interesów stron, nie została również wydana na skutek odwołania".

 

Umowa inwestycyjna regulująca szczegółowo zasady przejęcia przez Polski Fundusz Rozwoju udziałów w Pesie Bydgoszcz została parafowana przez obie strony 25 maja - poinformował rynek-kolejowy.pl. Zgodnie z kontraktem PFR nabędzie wszystkie udziały w Pesie. Wcześniej informowano, że przedmiotem transakcji będzie nabycie przez te spółkę skarbu państwa trzy czwarte akcji.

 

Udziały w spółce przejmie Fundusz Inwestycji Polskich Przedsiębiorstw FIZAN (FIPP FIZAN) - poinformował Business Insider. FIZAN jest podmiotem działającym na rynku funduszy inwestycyjnych zamkniętych i w zakresie części portfela inwestycyjnego zarządzany jest przez Polski Fundusz Rozwoju (PFR).

 

Zainteresowanie zagranicznych inwestorów

 

PESĄ początkowo interesowało się kilka zagranicznych konsorcjów m.in. hiszpański CAF, znany w głównej mierze z dostaw taboru miejskiego i podmiejskiego. Ostatecznie jednak walka o przejęcie toczyła się między czeską Skoda Transportation i rodzimym Polskim Funduszem Rozwoju, który ma na celu rozwijać polski kapitał gospodarczy.

 

Już w marcu podejrzewano, że podmiotem, który przejmie PESĘ będzie PFR. Jednak transakcja przejęcia przedłużała się, a zarząd bydgoskiej spółki był zniecierpliwiony, ponieważ PESA miała postawiony warunek znalezienia inwestora do marca 2018 przez kredytujące je banki. 200 mln zł pożyczki zaciągniętej w 2017 roku miało umożliwić firmie dalszą produkcję.

 

Minister Jerzy Kwieciński powiedział tygodnikowi "Wprost", że zagraniczny inwestor nie dawał gwarancji, że "będzie odpowiednio prowadzić Pesę". 

 

PESA potrzebuje pieniędzy na rozwój

 

- Dla nas, decyzja UOKiK-u, jest jedną z ostatnich do pozyskania inwestora, który jest dla firmy niezbędny po to żeby po pierwsze sfinansować bieżącą produkcję i zamówienia, a po drugie bardziej się rozwijać. Nie mieliśmy już na to kapitału, stąd poszukiwanie partnera - powiedział polsatnews.pl Maciej Grześkowiak, rzecznik prasowy PESY.

 

W tle nacjonalizacji jest dłuższa współpraca obu podmiotów. PESA i Polski Fundusz Rozwoju współpracują ze sobą od 2016 r. Powołano wówczas spółkę Rail Capital Partners, która miała zaoferować wynajem lokomotyw produkowanych w bydgoskich zakładach.

 

"Nie chcemy, by polskie firmy, które osiągnęły sukces upadały albo znikały z rynku. Jeżeli znajdą się godni zaufania inwestorzy to w przypadku firm takich jak Pesa chętnie usiądziemy do rozmów" - powiedział tygodnikowi Wprost minister Kwieciński. "Naszą intencją nie jest nacjonalizacja gospodarki" - dodał minister w rozmowie z tygodnikiem.

 

Dart i tańczące tramwaje

 

Bydgoska spółka znana jest m.in. z produkcji dla PKP Intercity S.A. ośmioczłonowych elektrycznych zespołów trakcyjnych z przeznaczeniem do obsługi relacji międzyregionalnych TLK. Firma produkuje także tramwaje Swing, Fokstrot, Twist i Jazz. Pesa zajmuje się także produkcją lokomotyw - elektrycznych, spalinowych i multisystemowych oraz produkcją i modernizacją zespołów trakcyjnych. 

 

polsatnews.pl, rynek-kolejowy.pl, businessinsider.pl, wprost.pl