Tuż przed 21:00 i niedługo po występie trębacza i puzonisty Trombone Shorty'ego na scenie stawili się długo wyczekiwani Mick Jagger, Keith Richards, Ron Wood i Charlie Woods, a wsparli ich m.in. basista Darryl Jones i wokalistka Sasha Allen.

 

Wycieczka w lata 50.

 

Zespół zaczął żywiołowo od "Street Fighting Man". Choć to właśnie te najbardziej znane utwory z repertuaru Stonesów, jak  "It's only rock'n'roll but I like it" zostały najcieplej przyjęte przez fanów, zespół przeniósł publiczność także w lata 50. - to między innymi za sprawą bluesowego "Just Your Fool" (pochodzącego z repertuaru Buddy'ego Johnsona).

 

Wśród obfitujących w efekty graficzne wizualizacji pojawiły się m.in. archiwalne materiały z amerykańskich ulic z I połowy XX wieku, które wyświetlane podczas wspomnianego utworu przypomniały, jaką drogę do mainstreamu przeszedł blues.

 

Tak jak w duecie wokalista-gitarzysta, czyli np. Tyler-Perry w Aerosmith, Mick Jagger oddał gitarzyście Keithowi Richardsowi prowadzenie w dwóch utworach. Nie były one tylko przerywnikiem od popisów wokalnych i tanecznych Jaggera. "You Got the Silver" w wykonaniu Richardsa wybrzmiało już po tym, jak zapadł zmrok. Utwór po niemal 50 latach od powstania robi wrażenie na żywo. Przy przygaszonych światłach nieco zabrakło jednak "Angie", które ukołysałoby cały Stadion Narodowy. Tę rolę spełniło nastrojowe "You can't always get what you want". 

 

Jagger - wulkan energii

 

Przed zachodem słońca Mick Jagger dysponował siłami oszczędnie, ale po zmroku pokazał na co go stać mimo 74 lat. Taniec, bieg i zagrzewanie publiczności zgromadzonej po obu stronach sceny oraz na trybunach były stałym elementem występu aż do końca. Publiczność dała się wciągnąć w te atmosferę nucąc chórek w "Sympathy for the devil".

 

Zwieńczeniem wieczoru był damsko-męski duet Jaggera z Sashą Allen w "Gimme Shelter". Pochodząca z Harlemu wokalistka wniosła na scenę posmak R&B i popu. Jednak według niektórych widzów jej głos był słabo słyszalny w niektórych częściach trybun.

 

Reakcje publiczności były znacznie bardziej oszczędne, niż na kultowych już zdjęciach z 1967 roku z Pałacu Kultury i Nauki. Dziś nie powinno to dziwić. Na stadion przywiodła widzów chęć uczestnictwa w bezbłędnym rockowym koncercie, nie zaś potrzeba odczucia powiewu świeżości z Zachodu.

 

Za stary by być sędzią

 

Być może za sprawą apelu Lecha Wałęsy opublikowanym na Facebooku o reakcję na reformy sądownictwa wprowadzone przez PiS, Mick Jagger odniósł się do zamieszania wokół Sądu Najwyższego. Zrobił to jednak w swoim stylu.

 

- Jestem za stary, żeby być sędzią, ale wciąż młody, żeby śpiewać - powiedział po polsku. Jagger, jako Sędzia Sądu Najwyższego przeszedłby w stan spoczynku na mocy nowej ustawy w wieku 65 lat.

 

The Rolling Stones wystąpili w niedzielę na stadionie PGE Narodowy w Warszawie w ramach europejskiego tournee "Stones - No Filter".

 

Zespół był w Polsce po raz czwarty i dał piąty występ. Ostatni raz zespół zagrał w naszym kraju w 2007 r. Wcześniej Stonesi wystąpili w 1998 r. na Stadionie Śląskim w Chorzowie oraz w 1967 r. na dwóch koncertach w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie.

 

"Do zobaczenia wkrótce"

 

Kiedy zapaliły się światła, na telebimach, na przekór nagłówkom prasowym o "ostatnim, zapewne" koncercie, pojawił się napis w języku polskim: "do zobaczenia wkrótce".

 

polsatnews.pl