Biało-czerwoni przylecieli do Soczi w środę. Towarzyszą im wysokie temperatury. - Na meczu nie będziemy mieli możliwości wyboru pogody, dlatego musimy się dostosować do obecnych warunków. Mamy korekty w treningu, ale układamy plan, aby maksymalnie wykonać naszą pracę - przyznał Zając.

 

Podczas pierwszej części czwartkowego treningu z zespołem trenował Glik, który doznał urazu barku na zgrupowaniu w Arłamowie i jego wyjazd na mundial stał pod dużym znakiem zapytania. Dopiero po szczegółowych badaniach w Nicei zapadła decyzja, że poleci do Rosji z zespołem.

 

- Z każdym dniem, godziną i ćwiczeniem jego stan się poprawia. Trzeba wykonywać pracę, ale nie ma co wywierać presji. Nie trenował dwa tygodnie i musimy być realistami. To nie jest prosta sprawa. Codziennie analizujemy jego stan zdrowia. Jeżeli jednak z nami przyleciał, to jest szansa, że zagra w którymś ze spotkań. Jednak na każdy mecz muszą wyjść zawodnicy w pełni sił - podkreślił Zając.

 

Trenuje z drużyną

 

Indywidulanie ćwiczył natomiast Rafał Kurzawa, który doznał kontuzji stawu skokowego w przeddzień meczu towarzyskiego z Litwą (4:0). Czwartkowa konferencja prasowa rozpoczęła się z półgodzinnym opóźnieniem z powodu wydłużonego treningu. Piątkowy natomiast przełożono na popołudnie.

 

- Praca teraz jest zupełnie inna niż w Arłamowie, ponieważ schodzimy z intensywności. Dużą uwagę przykładamy do stałych fragmentów gry. Ćwiczymy to konkretnie pod najbliższe spotkanie - zdradził Zając.

 

"Coraz więcej piłkarzy puka do podstawowego składu"

 

Na zgrupowaniu w Arłamowie Robert Lewandowski przyznał, że w porównaniu do mistrzostw Europy 2016, reprezentacja Polski ma więcej możliwości jeśli chodzi o rezerwowych piłkarzy.

 

- Nie oceniałbym czy mamy lepszy czy gorszy zespół niż dwa lata temu. Drużyna jako całość się rozwija. Chcemy w Rosji rozegrać jak najwięcej meczów i liczymy się z potencjalnymi absencjami z powodu kartek czy kontuzji. Musimy mieć przygotowanych zmienników na różne warianty. Na tym polega nasza praca - z dnia na dzień coraz więcej piłkarzy puka do podstawowego składu - ocenił asystent selekcjonera.

 

Trening w ośrodku "Sputnik-Sport" położonym na przedmieściach Soczi, otwarty był dla mediów przez pierwszy kwadrans. Zanim zawodnicy pojawili się na murawie, ćwiczyli na rowerach stacjonarnych. Zajęcia rozpoczęli od biegania wokół boiska i rozgrzewki.

  

Zajęcia prowadził trener przygotowania motorycznego Remigiusz Rzepka. Głównie polegały na startach do piłki, sprintach i zwrotach. 

 

W czwartek m.in. analiza wtorkowego meczu z Litwą

 

 

Na czwartek zaplanowano analizę wtorkowego meczu z Litwą. Po południu natomiast piłkarze będą mieli czas wolny. Zaplanowano wspólne oglądanie meczu otwarcia mistrzostw Rosja - Arabia Saudyjska. Część zawodników zamierza iść na spacer po okolicy.

 

Biało-czerwoni przylecieli do Rosji w środę. Ich pierwszym rywalem na mistrzostwach świata będzie Senegal (19 czerwca w Moskwie). Potem zagrają z Kolumbią (24 czerwca w Kazaniu) i Japonią (28 czerwca w Wołgogradzie).

 

 

PAP